Wiek XVII i początek XVIII to długi okres wojen, które podkopały potęgę Rzeczypospolitej. Na ziemiach polskich grasowały i szabrowały wojska szwedzkie, rosyjskie i tureckie. Zamęt i strach szerzyli Tatarzy i Kozacy. Jednak pomimo ogromu strat i zniszczeń państwo przetrwało. Szlachta polska doszła wtedy do przekonania, że skoro Rzeczpospolita nie upadła pod nawałem nieszczęść, to widocznie opiekują się nią siły Opatrzności i nic już nie trzeba w państwie naprawiać. Nastąpił czas ciemnoty, zastój w kulturze i nauce, powoli kończyła się słynna polska tolerancja religijna. Sejmy zrywano, zanim podjęto jakąkolwiek uchwałę, szlachta posiadała liczne przywileje, ograniczała wolność pozostałych stanów społecznych. Liczyło się prawo silniejszego. Słabsi i biedniejsi nie mieli wiele do powiedzenia. Realia osiemnastowiecznej Polski, chylącej się ku upadkowi, stały się kanwą, napisanej z rozmachem, powieści historycznej Leszka Białego "Czarny huzar".