Kiedy byłam dzieckiem lubiłam tworzyć rysunki łącząc ponumerowane kropki. To była sympatyczna zabawa i przyjemny sposób spędzenia czasu, na przykład w trakcie deszczowego dnia, gdy nie można było spotkać się z koleżankami lub kolegami pod przysłowiowym trzepakiem. Pamięć o zabawie pozostała. Nie sądziłam, że po kilkudziesięciu latach zasiądę ponownie przed kartką papieru, aby stworzyć rysunek ukryty wśród plątaniny kropek i liczb. Zrobiłam to z przyjemnością, chociaż w porównaniu z dzieciństwem wyzwanie było o wiele bardziej skomplikowane. I muszę przyznać ze smutkiem, że oczy już nie te.