Zazwyczaj, o czym wielokrotnie wspominałam, nie sięgam po książki obyczajowe. Nie oznacza to, że ich nie cenię, po prostu wydaje mi się, że z biegiem lat mam coraz mniej czasu na książki innych gatunków, które koniecznie chcę przeczytać, a ich lista coraz bardziej się wydłuża. Zdarza się jednak, że robię odstępstwo od swoich planów, wówczas przychodzi moment na lekturę podobną do tej, o której dzisiaj opowiem. We wrześniu miała miejsce polska premiera powieści "Szczęście dla zuchwałych" autorstwa Petry Hülsmann, popularnej niemieckiej autorki książek dla kobiet.