Gdańsk to piękne miasto o ponad tysiącletniej i skomplikowanej historii, wielokulturowe, niezmiennie inspirujące. Można opowiadać o nim na różne sposoby, odkrywać jego urodę warstwa po warstwie, ale i tak wciąż pozostanie coś do pokazania i opowiedzenia na nowo. Dla pisarki urodzonej w Warszawie, lecz mieszkającej w Gdańsku, miasto to stało się bodźcem do napisania powieści o przeszłości, o kobietach próbujących na nowo zdefiniować swoje życiowe role, wciąż od nowa poszukujących optymizmu i nadziei na przyszłość.
Joanna Marat napisała książkę wielowymiarową jak Gdańsk, i złożoną jak osobowości kobiet należących do kilku pokoleń złączonych wspólnym losem.
"Madonny z ulicy Polanki" to druga w cyklu gdańskim powieść autorki, która ujęła mnie swym naturalnym stylem pisania oraz niemal reporterskim spojrzeniem na historię toczącą się na oczach każdego z nas.