Urlop, przerwy przedświąteczne czy okazjonalne dni wolne od pracy bywają dobrą okazją do tego, żeby przejrzeć zawartość domowych szaf, pudeł, garaży. Nawet najwięksi zbieracze rzeczy potrafią w tym czasie pozbyć się chociaż niektórych z nich. Najczęściej po to, żeby przygarnąć nowe - wymarzone lub te nietrafione - grudniowe - w postaci prezentów. Posiadanie rzeczy, gromadzenie ich ponad miarę, kupowanie czegoś, co w założeniu ma nam dać szczęście to w gruncie rzeczy jeden z największych współczesnych problemów tak zwanego pierwszego świata. Posiadamy zbyt wiele, więcej niż potrzeba. Jak do tego doszło? Dlaczego nie umiemy odmówić sobie kolejnych zakupów, poddajemy się obsesji gromadzenia rzeczy zamiast przeżywać życie, które bez nich mogłoby nam dać poczucie radości i szczęścia? Na te i inne pytania związane z konsumpcyjnym stylem życia próbuje odpowiedzieć James Wallman w książce "Rzeczozmęczenie. Jak żyć pełniej, posiadając mniej".