Korzystając z odzyskania niepodległości przez Polskę Warszawa lat trzydziestych XX wieku zyskała miano "Paryża Północy". Metropolia przyciągała nowych mieszkańców spragnionych pobytu w mieście tętniącym życiem, o niepowtarzalnym charakterze i klimacie, które możemy oglądać już tylko w archiwalnych filmach. W tej scenerii toczy się akcja powieści Grzegorza Piórkowskiego"W rytmach charlestona". Przy jej pisaniu autor wykorzystał autentyczne wspomnienia swoich dziadków, większości bohaterów nadając cechy członków rodziny oraz szerokiego grona znajomych. Powstała, cytując pisarza "literacka mikstura, w której lekki wątek sensacyjny łączy się z rodzinnymi historiami, w dokładnie odtworzonych realiach przedwojennej Warszawy".