Zaobserwowałam, że zwracam uwagę na książki, które w tytule mają słowo dziewczyna. Prawdopodobnie dzieje się tak, ponieważ najważniejszą literacką dziewczyną, na którą swego czasu zwróciłam baczną uwagę była bohaterka trylogii autorstwa nieodżałowanego Stiega Larssona. Owa "dziewczyna, która igrała z ogniem" zakorzeniła się w mojej pamięci już na zawsze. Od tego czasu minęło wiele lat, ale książek z dziewczyną w tytule pojawiło się na rynku wydawniczym całkiem sporo. Na pewno większość z nas kojarzy takie tytuły jak "Dziewczyna z pociągu" czy "Dziewczyna w walizce". Ostatnio zwróciłam uwagę na zapowiedź wydawniczą związaną z powieścią polskiej autorki Katarzyny Misiołek"Dziewczyna, która przepadła".