Droga Pani Izabelo, autorko miła! Dlaczego to uczyniłaś? Jak mogłaś wyłonić ze swoich zakamarków wyobraźni tak niespodziewane zakończenie serii, którą szczerze sobie upodobałam? Cóż, autorzy są nieprzewidywalni. Życie również.
Ostatni tydzień sierpnia 1939 roku. Pogoda w Polsce sprzyja spędzaniu wolnego czasu w promieniach słońca. Ci, którzy mogą jadą na plażę, spacerują, wypełniają gwarem kawiarniane ogródki. W tle rozgrywają się wydarzenia, które już za chwilę zmienią historię świata. Wyczuwa się ogólne podniecenie, rozgorączkowanie i nastrój niepewności. Życie toczy się po wyznaczonych torach, choć wojna wisi w powietrzu.