Rok temu Leszek Herman - szczecinianin, z wykształcenia architekt, miłośnik tajemnic historycznych i sztuki, zadebiutował powieścią "Sedinum. Wiadomość z podziemi". Ależ to była dla mnie gratka. Osiemset stron świetnej fabuły w połączeniu z fascynującą historią Pomorza Zachodniego, wędrówki ulicami mojego rodzinnego miasta, zaglądanie do szczecińskich podziemi, a nawet podróż do Londynu. Byłam pod wrażeniem, dlatego z radością przyjęłam wiadomość o listopadowej premierze najnowszej książki Leszka Hermana, czyli "Latarni umarłych".
Dziesięć lat temu moja koleżanka wybierała się do Rzymu. Obie byłyśmy po lekturze "Aniołów i demonów" Dana Browna. Powieść zachwyciła nas do tego stopnia, że owa koleżanka postanowiła zrealizować wycieczkę według wytycznych znajdujących się w opowieści o przygodach profesora Langdona. Dzisiaj mieszkańcy Szczecina i przyjezdni mogliby postąpić podobnie. Jednak zamiast po bestseller Dana Browna, mogą z powodzeniem sięgnąć po sensacyjną powieść Leszka Hermana "Sedinum".