Lato - idealny czas dla każdego czytelnika. Poza nadrabianiem zaległości książkowych można również sięgać po debiuty, i szukać wśród nich nowych literackich doznań. Wybór jest szeroki, co cieszy i pozwala każdemu na znalezienie czegoś dla siebie. Ostatnio miałam możliwość poznać fragment twórczości polskiego pisarza -
Mariusza Koperskiego, który debiutował dwa lata temu kryminałem
"Śmierć samobójcy". Moje spotkanie z autorem rozpoczęłam od niedawnej premiery, czyli
zakopiańskiej powieści kryminalnej, pt.
"Po własnych śladach". Dla mnie, mieszkanki dużego miasta w zachodniej części Polski, była to ciekawa przygoda, która zawiodła mnie aż do Zakopanego.
Mariusz Koperski nie bez powodu umieścił akcję powieści w górskim kurorcie u stóp polskich Tatr, jest z nim wszak związany od dwudziestu pięciu lat prywatnie i zawodowo.