Posłuchaj psychopaty. Recenzja "Zwykłego człowieka" Graeme'a Camerona.


e - book Legimi 
Psychopata. Pierwsze skojarzenia: seryjny morderca, człowiek bez sumienia, poczucia winy, wolny od zahamowań, może uczynić wszystko na co ma ochotę. A jednak miewa też inne oblicze. Osoby, które miały do czynienia z psychopatami (najczęściej kobiety) twierdziły, że byli oni sympatyczni, wzbudzający zaufanie, pomocni, mili, bardzo inteligentni. Badania różnego rodzaju wykazują, że tego typu jednostki posiadają bardzo wiele cech, które są charakterystyczne dla "zwykłych" ludzi, dzięki temu przyciągają do siebie innych. Są charyzmatyczni, pewni siebie i nieczuli jak maszyny. To przerażające i niebezpieczne, ponieważ ludzie ci żyją wśród nas i nigdy nie wiadomo, kiedy się na nich natkniemy.
Spotkałam psychopatę, opowiedział mi o sobie, pokazał mi jak żyje i gdzie mieszka. Wspólnie robiliśmy zakupy, jeździliśmy po ulicach miasta, szukaliśmy potencjalnych ofiar jak myśliwi podczas polowania. Na szczęście dla mnie było to spotkanie literackie. 
Przedstawiam powieść, która jest debiutem sierpnia 2015 roku: "Zwykły człowiek" Graeme Camerona, pisarza z Norfolk w Anglii.
Zwykłego człowieka, głównego bohatera i jednocześnie narratora powieści, poznajemy podczas popełniania morderstwa na młodej dziewczynie z sąsiedztwa. Właściwie to "sprząta" on miejsce zbrodni (oszczędzę wszystkim okrutnych szczegółów, każdy potencjalny czytelnik musi przejść przez to sam). Niestety, napotyka przeszkodę. Zupełnie nieoczekiwanie przed domem pojawia się Erica - koleżanka zamordowanej. O niej jednak wspomnę jeszcze nieco później.
Kim jest tytułowy zwykły człowiek? Od początku wiemy, że to okrutny i bezwzględny mężczyzna, sprytny i wyjątkowo kreatywny konstruktor klatki - pułapki do przetrzymywania swoich ofiar w domowej piwnicy. Oprowadza nas po domu, okolicy, widujemy osoby, które spotyka każdego dnia. Do końca nie poznamy jego imienia, za to na pewno jego myśli i smutne wspomnienie dzieciństwa. 
Prawdopodobnie to właśnie owe wspomnienia skłaniają bohatera do kolejnych niecnych czynów, ale tak naprawdę nie jestem o tym przekonana. Autor powieści nie wyjaśnia tego do końca, być może pozostawiając to czytelnikowi. A może zwyczajnie nie ma racjonalnego wyjaśnienia.
W powieści "Zwykły człowiek"znalazłam bardzo dużo zła, okrucieństwa, opisów które wywoływały nawet niechęć do kontynuowania lektury. Książka może wzbudzić skrajne emocje, poprzez opisy zbrodni i kolejnych kroków sprawcy. Jednocześnie pojawia się w niej taka nuta, która pozwala na to by mu towarzyszyć dalej i próbować go...zrozumieć. 
W całej historii jest jeszcze jedna ważna postać, wspomniana przeze mnie wcześniej, Erica. Trafiła ona do przemyślnie zbudowanej klatki w domu zabójcy, gdzie była przetrzymywana. Z czasem rola tej dziewczyny uległa diametralnej zmianie, z ofiary przekształciła się w morderczynię. To dość karkołomny pomysł, ale dzięki temu fabuła stała się mocno skomplikowana. Erica to, podobnie jak główny bohater, postać tragiczna i nieszczęśliwą.
Książka nie jest łatwa w odbiorze, trudno się ją czyta ponieważ dotyczy spraw makabrycznych. Postaci główna i drugoplanowa są nakreślone w ciekawy sposób. Nie można tego powiedzieć o policjantach prowadzących śledztwa i mających kontakt z mordercą - zwykłym człowiekiem. Moim zdaniem są zupełnie bezbarwni i niewiarygodni. Może to przemyślana koncepcja autora, bo dzięki temu główny bohater wypada jeszcze bardziej inteligentnie. A może nie?
Motyw furgonetki, którą bohater wywoził swoje ofiary do lasu i później na nie polował, trochę za bardzo kojarzył mi się z filmem "Milczenie owiec" i innymi thrillerami.
Nie wiem, dlaczego "zwykły człowiek" zabijał, dlaczego przynosiło mu to satysfakcję i odprężenie. Nie da się tego pojąć. Nie wiem też, jak udało się autorowi tej powieści sprawić, że w pewnym momencie zaczęłam traktować tego nieludzkiego bohatera z życzliwością. Na szczęście w niewielkim stopniu, ale to i tak potworne. Zwykły człowiek z sąsiedztwa, uśmiechnięty, czasem nieporadny i szarmancki a do tego mówiący pięknym językiem. Każdy potraktuje go życzliwie. 
Może właśnie to jest przesłaniem tego kryminału. Mamy zrozumieć, że ludzie są zdolni do niesłychanych zbrodni i jednocześnie mogą być miłymi rodzicami, sympatycznymi sąsiadami i przyjaznymi współpracownikami. 
Pamiętajmy jednak o tych słowach, które usłyszał główny bohater oglądając program telewizyjny:
"To, co ty i ja uważamy za przerażające i odrażające - dajmy na to morderstwo, gwałt albo okaleczenie - on traktuje z taką obojętnością jak narodziny dziecka albo zmianę koła w samochodzie".
Tytuł: "Zwykły człowiek"
Autor: Graeme Cameron
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 288




0 komentarze: