Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisa Lutz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisa Lutz. Pokaż wszystkie posty
Życie na niby, czyli recenzja "Pasażerki" Lisy Lutz.

czwartek, marca 29, 2018

Życie na niby, czyli recenzja "Pasażerki" Lisy Lutz.


Sporo czasu zajęła mi lektura powieści autorstwa Lisy Lutz, pt. "Pasażerka". Nie udało mi się odnaleźć w sobie emocji, które trzymałyby mnie w napięciu podczas lektury książki, której bohaterka ucieka przed prawem i swoją tajemniczą przeszłością. Teoretycznie wszystko zapowiadało się bardzo dobrze. Na wstępie było mocne uderzenie, czyli trup męża leżącego u podstawy schodów, nad nim pochylająca się młoda żona, która wbrew rozsądkowi postanowiła zbiec z miejsca zdarzenia, by następnie przez wiele lat kluczyć, znikać, i ukrywać przed wszystkimi swą tożsamość. Czy to perypetie nieszczęsnej bohaterki, czy może powtarzalność jej postępowania, w każdym razie "Pasażerka" nie wywołała u mnie przyspieszonego pulsu. A szkoda, bo mimo wszystko, cała historia miała duży potencjał, i naprawdę niezłe zakończenie. Cieszę się, że dotrwałam do końca, ponieważ to zakończenie sprawiło, że mogę przez jakiś czas pamiętać o książce Lisy Lutz