Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mankell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mankell. Pokaż wszystkie posty
W sieci kłamstw, czyli recenzja "Głębi" Henninga Mankella.

niedziela, stycznia 07, 2018

W sieci kłamstw, czyli recenzja "Głębi" Henninga Mankella.


Nowy rok, nowe wyzwania. Wiele osób prowadzących blogi książkowe ogłosiło różne cele i zamierzenia. Jedni pragną wziąć udział w nowych wyzwaniach książkowych, przeczytać jak najwięcej klasyki, inni chcą zmierzyć się z dziełami noblistów, jeszcze inni postanowili zwolnić i czytać w swoim tempie, bez narzuconych z góry terminów. Dołączam do tych ostatnich, od ponad roku nosiłam się z takim zamiarem, żeby czytać to, na co w danej chwili mam ochotę, co wbrew pozorom wcale nie jest łatwe przy realizowaniu zadań wyznaczonych przez wydawnictwa. Wiadomo, książek jest całe mnóstwo, z miesiąca na miesiąc pojawiają się nowe, premierowe i godne opisania. A co z tymi, które czekają na półce lub czytniku? Domagają się uwagi, zasługują na to, by o nich mówić, nawet jeśli od ich wydania minęło kilka lat. Dlatego w tym roku zamierzam poświęcić więcej czasu książkom, które bardzo chcę przeczytać, niezależnie od pojawiających się na bieżąco premier. Zaczynam więc od jednego z moich ulubionych pisarzy skandynawskich, nieodżałowanego Henninga Mankella, sławnego dzięki jednej z najbardziej znanych kreacji bohatera powieści kryminalnych, czyli Kurta Wallandera. W październiku 2017 roku miała miejsce polska premiera powieści Henninga Mankella, czyli "Głębia". Sięgnęłam po nią jak po kolejny prezent od autora, którego cenię sobie od dawna i na którym nigdy się nie zawiodłam.
Moje pożegnanie Mistrza. Recenzja powieści "Włoskie buty" Henninga Mankella.

wtorek, października 06, 2015

Moje pożegnanie Mistrza. Recenzja powieści "Włoskie buty" Henninga Mankella.


Czasem wiele książek czeka na mnie bardzo długo. Przyczyny są różnorodne i nie zawsze potrafię to wyjaśnić. Książka, której chcę poświęcić dzisiejszy wpis również była na długiej liście tych, które kiedyś miałam zamiar przeczytać. Myślałam: jeszcze przyjdzie odpowiedni czas.
Wczoraj - 5 października 2015 roku dotarła do mnie smutna wiadomość na temat śmierci jednego z moich ulubionych skandynawskich pisarzy - Henninga Mankella. Zmarł w wyniku choroby, z którą zmagał się już od dłuższego czasu. Pokonał go rak. Autor przeżył 67 lat.