Rok 2019 przyniósł kolejny tom
"Meandrów losu" - sagi powieściowej, napisanej przez łomżyńskiego historyka, zajmującego się od sześciu lat m.in. twórczością literacką związaną z niełatwymi relacjami polsko - żydowskimi w latach II wojny światowej na obszarze północno - wschodniego Mazowsza.
NIWEN, bo o nim mowa, wydał właśnie IV tom swojego bardzo ciekawego cyklu, noszący tytuł
"Więzy aż do kresu". Za każdym razem polecałam wszystkim czytającym poprzednie części, wskazując na to, że wraz z kolejnymi tomami opowieść staje się coraz bardziej zajmująca. Będąc świeżo po lekturze najnowszej powieści
NIWENA, z pewnością mogę stwierdzić, że jest ona jedną z najsilniej oddziałujących na emocje i angażujących czytelnika. Nie jest łatwo wyrzucić z pamięci przeżyć bohaterów, wielu opisywanych scen oraz wyjątkowo tragicznego zakończenia. Cóż,
"Więzy aż do kresu" wydają się być odzwierciedleniem kolejnego etapu okupacji wojennej na ziemiach polskich, gdy wkroczyła już na znacznie wyższy poziom wyrządzanego zła, a machina wojenna nabrała rozpędu.