Bo w szaleństwie jest metoda, czyli recenzja "Dziewczyny w walizce" Raphaela Montesa.



Matka Raphaela Montesa poprosiła go, żeby napisał historię miłosną. Dwudziestosześcioletni pisarz i prawnik z Rio de Janeiro spełnił życzenie swojej matki, tyle że w dość przewrotny sposób. Tak oto powstała powieść "Dziewczyna w walizce", która ukazała się w trzynastu krajach, w tym w Polsce.

Czytałam już wiele książek, w których psychopatyczni mordercy i stalkerzy osaczają, prześladują, więzią i mordują obiekty swej niezdrowej fascynacji. Niektórzy wchodzą do mieszkania pod nieobecność ofiary, inni przejmują jej konto na dowolnym portalu społecznościowym, jeszcze inni wkradają się w łaski jej rodziny i przyjaciół. Ale jeszcze nigdy nie miałam okazji przeczytać fikcyjnej opowieści o kimś, kto używa w celu wyrażenia uczucia do ukochanej...walizki. Na dodatek różowej. Okładka polskiego wydania książki zdradza czytelnikowi aż nadto, podobnie jak sam tytuł. Z góry wiadomo, że owa walizka będzie miała podstawowe znaczenie dla fabuły. Przyznam jednak, że mimo wszystko zostałam zaskoczona, ponieważ początkowe fragmenty powieści wskazywały na to, że będzie to thriller medyczny z obiektem używanym podczas zajęć anatomii w tle.

Bohaterem powieści jest Teo, student medycyny, mieszkaniec Rio de Janeiro, przedstawiciel brazylijskiej klasy średniej. Młody mężczyzna mieszka z niepełnosprawną matką, którą opiekuje się na co dzień. Nie ma przyjaciół poza jedną wyjątkową kobietą. Można powiedzieć, że jest to przyjaźń aż po grób. Teo ubóstwia nieboszczkę Gertrudę, której ciało służy studentom anatomii podczas ćwiczeń laboratoryjnych. Student nie ma również dziewczyny, przynajmniej takiej z krwi i kości - żywej.

Grafika http://www.wydawnictwofilia.pl/
Ponieważ los co jakiś czas stawia na naszej drodze różnych ludzi, w życiu Teo również pojawia się punkt zwrotny i spotyka on Clarice. Podczas jednej z imprez, na którą, wbrew swoim zwyczajom, wybrał się, ujrzał piękną dziewczynę, niczym nieskrępowaną, niezależną, pełną życia studentkę wydziału sztuki. Teo "zakochuje się" w niej od pierwszego spojrzenia i wie, że chce spędzić z nią resztę dni. Clarice ma swoje życie, swoje marzenia i pragnienia, realizuje je pisząc scenariusz do filmu drogi. Dla niej spotkanie z Teo to tylko nic nie znaczący epizod. Ale pająk już rozpoczął tkać misterną sieć i buduje plan, aby zdobyć jej serce.
Teo zabiera nas w podróż nie tylko po stanie Rio de Janeiro, ale przede wszystkim towarzyszymy jego maniakalnym i obsesyjnym myślom, zimnej i wyrachowanej logice oraz wszystkim uzasadnieniom postępowania wobec Clarice i jej najbliższych.
Nie ulega wątpliwości, że bohater jest natarczywym i nieobliczalnym psychopatą. Zawsze trudno jest oceniać działanie takich ludzi z perspektywy człowieka zdrowego. Na bezludnej wyspie, która sprawia rajskie wrażenie, Teo próbuje stworzyć prawie małżeńską idyllę, w jego urojeniach Clarice go kocha i wspólnie pracują nad realizacją jej filmowych zamierzeń. 
A w międzyczasie czytelnik otrzymuje mnóstwo nieprawdopodobnych sytuacji i zdarzeń. Jeśli chodzi o fabułę z pewnością całkiem zgrabnie mknie ku niesztampowemu zakończeniu. Książkę czyta się szybko i nawet przyjemnie (oczywiście wyłączając naturalistyczne opisy zbrodni i innych dokonań  bohatera z użyciem ostrych narzędzi). Można wybaczyć typowe rozwiązania znane z innych książek lub filmów o podobnej tematyce, a nawet zupełnie niebywałe rozwiązania. Chociaż nigdy nie przestanie mnie zastanawiać plastyczność ciała człowieka, który wiele godzin i dni był więziony i unieruchomiony, by następnie mógł sprawnie poruszać się w oceanie. 

"Dziewczyna w walizce" przypominała mi trochę konwencję filmu Pedro Almodóvara "Dzikie historie", nieskrępowane wyobraźnią autora, który używając czarnego humoru i absurdu potrafił pokazać najczarniejszą stronę ludzkiej psychiki. 

Powieść Raphaela Montesa to w gruncie rzeczy historia miłosna, pokręcona, trzymająca w napięciu, serwująca niespodzianki i nieźle napisana. Autor znalazł dobrą metodę na sukces. W szaleństwie i podstępie. 

Tytuł: "Dziewczyna w walizce"
Autor: Raphael Montes
Wydawnictwo: Filia
seria: Mroczna Strona
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 300
ebook w usłudze Legimi

0 komentarze: