Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Gdy ktoś dostaje czymś po głowie wkraczają emeryci, czyli recenzja powieści "Morderców tropimy w czwartki" Richarda Osmana.

poniedziałek, listopada 02, 2020

Gdy ktoś dostaje czymś po głowie wkraczają emeryci, czyli recenzja powieści "Morderców tropimy w czwartki" Richarda Osmana.


Komedia kryminalna, z dominującym angielskim poczuciem humoru, czwórką emerytów w roli detektywów i sympatyczny, choć nietypowy, duet policyjny. Wszystko razem może zwiastować sukces literacki. I tak jest, książka Richarda Osmana, debiutującego w roli pisarza powieści, czyli "Morderców tropimy w czwartki" to całkiem niezła opowieść, ukazująca śledztwo prowadzone przez emerytów - mieszkańców Coopers Chase, ekskluzywnego ośrodka dla seniorów, wybudowanego w hrabstwie Kent. Zespół detektywów - amatorów tworzą świetnie ukształtowane przez Autora postaci: Elisabeth, Joyce, Ron i Ibrahim. W ramach Czwartkowego Klubu Zbrodni, emeryci spotykają się w sali łamigłówek, by badać sprawy kryminalne dawno już zapomniane. Swego czasu jedna z emerytowanych policjantek przynosiła na spotkania akta umorzonych dochodzeń, dzięki temu przyjaciele mieli okazję do spotkań towarzyskich, podczas których nie tylko ćwiczyli swoje umysły, rozwiązując kryminalne zagadki, ale również doskonale się bawili.

Mordercze odliczanie w Oslo, czyli recenzja książki "Punkt zero" Jørna Liera Horsta i Thomasa Engera

wtorek, lipca 21, 2020

Mordercze odliczanie w Oslo, czyli recenzja książki "Punkt zero" Jørna Liera Horsta i Thomasa Engera



Kto zaglądał kiedykolwiek na mój blog, ten wie, że bardzo lubię twórczość Jørna Liera Horsta i jego świetną serię kryminalną z inspektorem policji Williamem Wistingiem. Kiedy więc w ofercie wydawniczej Wydawnictwa Smak Słowa pojawiła się nowa powieść autorstwa Horsta, nie miałam wątpliwości, że ją przeczytam. Tym razem jednak jest to książka, którą Jørn Lier Horst napisał w duecie z Thomasem Engerem. Nie znam dokonań Thomasa Engera, wiem jedynie, że jest autorem popularnej serii, której głównym bohaterem jest dziennikarz Henning Juul. Po lekturze powieści "Punkt zero" wiem już, że kiedyś, w miarę możliwości, sięgnę po książki i tego Autora.
Czas na nowe puzzle, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Ukryty pokój". Przed premierą!

niedziela, sierpnia 04, 2019

Czas na nowe puzzle, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Ukryty pokój". Przed premierą!


Oficjalna premiera dwunastego tomu (nie licząc prequel'a, którym jest "Gdy mrok zapada")  serii o komisarzu policji Williamie Wistingu zawita do nas już niedługo, bo 14 sierpnia 2019 r. Kto mnie zna, ten wie, że powieści z tego cyklu należą do moich ulubionych. Wiele razy gościły już na tym blogu, często polecałam je czytelnikom, a nawet zdarzyło mi się patronować jednemu z tomów serii (patrz: "Kluczowy świadek"). Ale czy mogłam czekać na oficjalną premierę papierowego wydania książki, skoro w jednej z internetowych księgarń ukazał się e-book? Otóż nie, zdecydowanie nie! W efekcie mogę już dzisiaj podzielić się z Wami moją opinią o książce JØRNA LIERA HORSTA pt. "UKRYTY POKÓJ"

Tajemnicze zbrodnie w Prowansji, czyli recenzja "Morderstwa w winnicy" M. L. Longworth.

niedziela, lipca 14, 2019

Tajemnicze zbrodnie w Prowansji, czyli recenzja "Morderstwa w winnicy" M. L. Longworth.


Niedawno ukazała się trzecia powieść kryminalna z serii Verlaque i Bonnet na tropie. Tym razem Mary Lou Longworth, mieszkanka Aix - en - Provence, napisała kryminał pt. "Morderstwo w winnicy". Trzeba przyznać, że ponowne spotkanie z bohaterami serii kanadyjskiej autorki okazało się przyjemne i zajmujące. To drugie szczególnie z uwagi na sprawę kryminalną, którą przyszło im prowadzić, a na koniec rozwikłać. Kontynuacja książek "Śmierć w Château Bremont" oraz "Morderstwo przy Rue Dumas" przynosi kolejne obrazy życia społeczności miasteczka Aix, prowadzi nas przez meandry związku sympatycznej pary powieściowych detektywów, wciąga w akcje policyjne. A wszystko to z pięknymi winnicami w tle, bogato wyposażonymi piwniczkami na wino (z jednej z nich ginie zapas bezcennego i starego wina) i oznakami zbliżającej się jesieni w klimatycznej Prowansji.

Na plaży w Łebie, czyli recenzja powieści Nadii Szagdaj "Bella Donna"

piątek, lipca 05, 2019

Na plaży w Łebie, czyli recenzja powieści Nadii Szagdaj "Bella Donna"


Uwielbiam kryminały retro. Swego czasu czytałam ich bardzo dużo, za każdym razem podziwiając świat, który już przeminął. Zazwyczaj bohaterami owych kryminałów byli mężczyźni, prowadzący żmudne śledztwa inspektorzy przedwojennej policji w różnych krajach, czasem na ziemiach polskich pod zaborami na przełomie XIX i XX wieku. Zdarzały się również kobiece kreacje, ale niezbyt często. Ucieszyłam się więc, gdy okazało się, że główną bohaterką powieści "Bella Donna", autorstwa Nadii Szagdaj okazała się kobieta - nieprzeciętna i zaangażowana w rozwiązanie trudnej sprawy kryminalnej - Klara Schultz. Twórczości autorki nie znałam do tej pory, jednak słyszałam o serii kryminałów, w których występowała już wspomniana Klara Schulz. Okazało się również, że "Bella Donna" to piąty już tom w serii o przygodach retro pani detektyw.
Dziś premiera! "Nad Śnieżnymi Kotłami" - Krzysztofa Koziołka

środa, marca 20, 2019

Dziś premiera! "Nad Śnieżnymi Kotłami" - Krzysztofa Koziołka


Dzisiaj miała miejsce premiera powieści Krzysztofa Koziołka "Nad Śnieżnymi Kotłami". To już trzecia książka w serii kryminalno - szpiegowskiej, której akcja toczy się krótko przed wybuchem II wojny światowej. 

Diabeł, możni i mroczne spiski, czyli recenzja powieści Grzegorza Wielgusa "Czarcie słowa".

środa, lutego 20, 2019

Diabeł, możni i mroczne spiski, czyli recenzja powieści Grzegorza Wielgusa "Czarcie słowa".


Niemal pół roku temu miałam okazję przeczytać powieść historyczno - przygodową Grzegorza Wielgusa pt. "Pęknięta korona". Poznałam wtedy nowych bohaterów, z którymi przeżyłam przygody z czasów rycerzy, walk o władzę, spisków i pogańskich rytuałów. Wśród nich był dominikanin i inkwizytor - brat Gotfryd oraz jego współtowarzysze: Jaksa Gryfita - koniuszy z dworu Bolesława Cnotliwego i rycerz Lambert z Myślenic. Bohaterowie - średniowieczni detektywi - zmierzyli się ze zbrodniami i niewyjaśnionymi zjawiskami. Działo się to w Krakowie, w 1273 roku w okresie rządów księcia Bolesława V Wstydliwego. W najnowszej powieści pt. "Czarcie słowa" ponownie spotkałam się ze wspomnianymi bohaterami, jednak Autor wysłał ich w nowe rejony Europy. Tym razem trafili do Austrii. W roku 1279, po zakończeniu wojny o koronę Królestwa Niemiec, w okresie krótkotrwałego spokoju, król Rudolf  I Habsburg zorganizował turniej rycerski na zamku Rappottenstein. Tak oto rozpoczyna się nowa przygoda i zawiązuje fabuła stworzona przez Grzegorza Wielgusa.
Zbrodnie w Duisburgu, czyli recenzja książki "Wiara, miłość, śmierć" - Peter Gallert, Jörg Reiter.

piątek, stycznia 18, 2019

Zbrodnie w Duisburgu, czyli recenzja książki "Wiara, miłość, śmierć" - Peter Gallert, Jörg Reiter.


Często sięgam po powieści kryminalne, thrillery i książki wypełnione zagadkami, które rozwiązują różnorodni śledczy, policjanci, radcy kryminalni i komisarze. Przeczytałam wiele historii, w których śledztwo wymagało większych lub mniejszych poświęceń ze strony bohaterów opisywanych przez twórców kryminałów. Oczywiście najbardziej nieprawdopodobne scenariusze gotuje nam życie, o tym przekonaliśmy się już niejednokrotnie. Właściwie obiecałam sobie ostatnio, że w tym roku będę szukać książek, które będą bliskie rzeczywistości, może poświęcę więcej uwagi reportażom lub wspomnieniom. Powieść, którą napisali Peter Gallert oraz Jörg Reiter, czyli "Wiara, miłość, śmierć" miała być jedną z ostatnich tego typu książek, ale teraz nie wiem, czy uda mi się dotrzymać danego sobie słowa, bowiem historia, w której wystąpił policyjny duszpasterz, zaciekawiła mnie, chętnie też poznam dalsze przypadki, z którymi miał do czynienia ewangelicki duchowny. Wprawdzie pomysł na to, aby w śledztwach policyjnych uczestniczył ksiądz czy pastor nie jest nowy, jednak historia wymyślona przez duet niemieckich pisarzy okazała się być całkiem trafnie przedstawiona, na tyle, by mieć ochotę na więcej.

Kontynuacja serii o nienawiści, czyli recenzja powieści "Radykalni. Rebelia" Przemysława Piotrowskiego.

sobota, grudnia 15, 2018

Kontynuacja serii o nienawiści, czyli recenzja powieści "Radykalni. Rebelia" Przemysława Piotrowskiego.


Minął rok od premiery cyklu thrillerów political fiction, czyli powieści "Radykalni. Terror" autorstwa Przemysława Piotrowskiego. W pierwszej części mieliśmy możliwość spojrzeć na problem radykalnego islamu w wizji, którą stworzył nasz rodzimy pisarz. Trzeba przyznać, że była to jedna z mocniejszych wizji przyszłej Europy i świata, z jaką zetknął się niejeden czytelnik. Pamiętam swoje emocje towarzyszące lekturze pierwszego tomu nowej serii o przyszłości Europy, spośród których strach był chyba najmniej dokuczliwym uczuciem. Rzeczywistość przynosi nam kolejne scenariusze rozwoju współczesnej cywilizacji opartej na wartościach chrześcijańskich i demokratycznych. Jeszcze nie są tożsame z apokaliptyczną wizją autora, ale czy na pewno? Czy zauważamy pewne prawidłowości, które już wiele razy w historii świadczyły o zbliżających się zmianach? Przemysław Piotrowski postanowił przypomnieć nam, że europejskie filary pokoju zostały poważnie nadwątlone, niespodziewany konflikt może wymknąć się spod kontroli, tym bardziej że idea otwartych granic nie sprawdziła się, przyczyniając się do zradykalizowania nastrojów wśród mieszkańców wielu europejskich stolic.
Wybuchowo, a jednak bez fajerwerków, czyli recenzja powieści "Czerwony alarm" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. (NYPD RED, cz. 5)

piątek, listopada 02, 2018

Wybuchowo, a jednak bez fajerwerków, czyli recenzja powieści "Czerwony alarm" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. (NYPD RED, cz. 5)


Trzy lata temu, również jesienią, miałam okazję zetknąć się z serią NYPD RED, w której autorzy James Patterson oraz Marshall Karp prezentują śledztwa prowadzone przez RED - oddział policji nowojorskiej, chroniący najbogatszych i ustosunkowanych obywateli miasta. Wówczas, czytając pierwszą część serii, poznałam parę literackich bohaterów, czyli detektywów Zacha Jordana i Kylie McDonald. To, co zostało przedstawione w "Scenariuszu mordercy" pozwoliło mi na parę chwil wczuć się w atmosferę amerykańskiego snu. Kolejne powieści napisane przez autorski duet właściwie powtarzały podobny schemat, łatwo było rozszyfrować i przewidzieć niektóre zwroty akcji oraz elementy intrygi. Jednak za każdym razem można było zagłębić się w egoistycznym świecie pięknych i bogatych, którym wiele spraw uchodziło na sucho. Nie inaczej jest w przypadku piątej części cyklu, czyli powieści "Czerwony alarm"

Kobiety uwikłane, czyli recenzja powieści Hanny Greń "Popielate laleczki".

sobota, października 13, 2018

Kobiety uwikłane, czyli recenzja powieści Hanny Greń "Popielate laleczki".


Czy można spędzić przyjemne popołudnie czytając powieść pełną zbrodni i tajemnic wywodzących się z przeszłości ludzi, którzy woleliby o nich zapomnieć? Odpowiedź brzmi: tak, ponieważ o zbrodniach można pisać w nieco inny sposób, zaskakując czytelnika odpowiednio dobranym humorem, ciętymi ripostami wypowiadanymi przez bohaterów oraz całkiem pokrętną fabułą. Jak dotąd nie czytałam żadnej z powieści należących do cyklu "W Trójkącie Beskidzkim", autorstwa Hanny Greń, ale ostatnio wydany kryminał pt. "Popielate laleczki" idealnie wpisuje się w słowa wstępu do mojej dzisiejszej rekomendacji na blogu. 

Zagadka kryminalna w dobrym stylu, czyli recenzja powieści "Zgadnij kto" Chrisa McGeorge'a. Wrześniowa premiera!

niedziela, września 09, 2018

Zagadka kryminalna w dobrym stylu, czyli recenzja powieści "Zgadnij kto" Chrisa McGeorge'a. Wrześniowa premiera!


Escape room to bardzo popularne w ostatnich latach gry akcji na żywo, które odwzorowują świat znany z rozgrywki komputerowej w realnym życiu. Uczestnicy gry, zamknięci w pokoju, wspólnymi siłami próbują rozwiązać zagadki przygotowane przez twórców zabawy. Szukają kodów, kluczy, sposobów na wymknięcie się z zamkniętego pomieszczenia w określonym czasie. Gracze zostają zamknięci w pokoju z własnej woli, ponieważ otrzymali taki prezent od bliskich, lubią wyzwania i spędzać czas wolny w oryginalny sposób. W grze nie grozi im realne niebezpieczeństwo, nikt nie czyha na ich zdrowie i życie. Co jednak stałoby się, gdybyśmy obudzili się nagle w pokoju z nieznanymi sobie ludźmi, a tajemniczy głos obwieściłby nam, że mamy trzy godziny na wyjaśnienie zagadki związanej z leżącymi w łazience zwłokami? Po upływie wyznaczonego czasu wszyscy zginą. Taki scenariusz przygotował Chris McGregor w powieści pt. "Zgadnij kto". Schemat uwięzienia bohaterów w jednym pomieszczeniu wraz z detektywem, który wskaże mordercę, znamy z powieści Agaty Christie i innych pisarzy. Autor "Zgadnij kto" użył znanej i popularnej konwencji escape room, i udało mu się stworzyć niezłą historię, którą czyta się z ciekawością.

Jak zaczynał Reginald Wexford, czyli recenzja książki "Z najlepszymi życzeniami śmierci" Ruth Rendell.

niedziela, sierpnia 19, 2018

Jak zaczynał Reginald Wexford, czyli recenzja książki "Z najlepszymi życzeniami śmierci" Ruth Rendell.


Ruth Rendell, brytyjską autorkę powieści kryminalnych, zmarłą w 2015 roku, z powodzeniem można traktować jako pisarkę, która wytyczyła nowe szlaki w zakresie pisania powieści kryminalnych. Dziś uznawana jest za autorkę wybitną, a jej ponad siedemdziesiąt książek sprzedano na całym świecie w wielu milionach egzemplarzy. W Polsce wydano ich zaledwie kilka, głównie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Aktualnie wydawnictwo Replika zdecydowało się przypomnieć debiutancką powieść Ruth Rendell, pt. "Z najlepszymi życzeniami śmierci". Warto przekonać się, jakie były początki powieściopisarki, która dzisiaj nie potrzebuje reklamy.  

Odpowiedź zawsze kryje się w szczegółach, czyli recenzja "Nocnego człowieka" Jørna Liera Horsta. Premiera!

wtorek, sierpnia 14, 2018

Odpowiedź zawsze kryje się w szczegółach, czyli recenzja "Nocnego człowieka" Jørna Liera Horsta. Premiera!


Moja przygoda z serią kryminalną o norweskim komisarzu Williamie Wistingu właśnie znalazła swoje ukoronowanie. Oto bowiem ukazał się piąty tom, autorstwa Jørna Liera Horsta, czyli "Nocny człowiek". W ten sposób kolekcja książek napisanych przez byłego szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, a obecnie pełnoetatowego i utytułowanego pisarza, stanowi w Polsce całość. To była świetna przygoda, pełna emocji, zagadek i rewelacyjnego klimatu, który dla mnie jest znakiem rozpoznawczym pisarstwa Jørna Liera Horsta. "Nocny człowiek" to kolejny, solidnie napisany kryminał, z okrutną zbrodnią, wokół której zorganizowana została fabuła powieści. To również kolejny przykład rzetelnego śledztwa, prowadzonego krok po kroku, w którym najważniejsze mogą okazać się nawet najdrobniejsze szczegóły. Jørn Lier Horst potrafi budować napięcie jak mało kto i nie potrzebuje do tego żadnych fajerwerków. To niewątpliwie jedna z największych zalet jego twórczości na polu powieści kryminalnych.

Piękna i nieuchwytna, czyli recenzja "Wzgórza Piastów" Krzysztofa Koziołka.

wtorek, lipca 31, 2018

Piękna i nieuchwytna, czyli recenzja "Wzgórza Piastów" Krzysztofa Koziołka.


Lipcowy upał daje się we znaki, trzeba więc sobie jakoś radzić. Wybrałam wiosenną aurę, z lekkimi powiewami wiatru i dużą dawką emocji. Co prawda to wiosna 1939 roku i jedynie na papierze, ale emocje jak najbardziej prawdziwe. A wszystko zawarte w jednym tytule, czyli "Wzgórze Piastów", w którym Krzysztof Koziołek kontynuuje serię kryminalną w stylu retro. To kolejna książka autora, którego odkryłam dla siebie tego lata. I jestem z tego bardzo zadowolona. Pisząc niedawno o "Górze Synaj" wspominałam, że jestem pod wrażeniem obydwu tytułów. Przyszedł czas, żeby napisać - dlaczego?

Kryminał retro w najlepszym wydaniu, czyli recenzja "Góry Synaj" Krzysztofa Koziołka.

wtorek, lipca 24, 2018

Kryminał retro w najlepszym wydaniu, czyli recenzja "Góry Synaj" Krzysztofa Koziołka.


"Tworzenie kryminału retro rządzi się swoimi - a przy tym surowymi - prawami." - napisał w podziękowaniach do swojej książki Krzysztof Koziołek. A ja dodam, że lektura naprawdę dobrego kryminału retro, przynosi wiele korzyści. Przede wszystkim możemy przenieść się w czasie, a jeśli autorowi udało się wiernie odwzorować realia historyczne, społeczne i topograficzne, taka podróż bywa niezwykłym przeżyciem. Wspomniany Krzysztof Koziołek - z zawodu pisarz i dziennikarz, nominowany do nagrody "Kryminalna Piła", napisał powieść, którą uważam za jedną z najciekawszych pośród innych kryminałów retro, które miałam okazję przeczytać do tej pory. To "Góra Synaj", moim zdaniem, prawdziwa perełka dla wszystkich pasjonatów historii, kryminałów i powieści, które czyta się z nutką melancholii.

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.

niedziela, lipca 22, 2018

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.


Jørn Lier Horst to autor ze wszech miar skuteczny. Jego książki powodują, że nie potrafię oderwać się od nich zanim nie ujrzę ostatniej zapisanej przez niego strony. Tak było w przypadku wszystkich poprzednich części kryminalnej serii o Williamie Wistingu, tak jest i po przeczytaniu powieści "Jedna jedyna", która stanowi czwarty tom cyklu (dziewiąty według kolejności ukazywania się w Polsce). Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną powieść autora, podkreślam, że jestem zauroczona serią o norweskim policjancie. Powtarzam to niezmiennie od 2015 roku. Niezależnie od kolejności czytania i poznawania historii życia i spraw kryminalnych prowadzonych przez głównego bohatera, zawsze mam świadomość, że czeka mnie naprawdę przemyślana i dobra lektura. Nie inaczej było z "Jedną jedyną" - kryminałem, który pochłonęłam w zaledwie kilka godzin. Nie było innej możliwości.

A może by tak pojechać do Prowansji, czyli recenzja powieści M. J. Longworth "Morderstwo przy Rue Dumas".

środa, lipca 18, 2018

A może by tak pojechać do Prowansji, czyli recenzja powieści M. J. Longworth "Morderstwo przy Rue Dumas".


Rozglądam się po moim mieszkaniu. Jest w nim kilka rzeczy, do których jestem przywiązana. Podoba mi się ich wygląd, staranność wykonania, miłe dla oka piękno. Ale, czy mogłabym dla tych kilku przedmiotów popełnić przestępstwo? Tego już nie sprawdzę, ponieważ większość z nich kupiłam sama lub otrzymałam je w prezencie. Okazuje się jednak, że dla ludzi rozmiłowanych w pięknie ( w każdym wymiarze) nie ma takich przeszkód, które mogłyby stanąć im na drodze, mogą nawet posunąć się do zbrodni. Zupełnie jak w przypadku historii opisanej w powieści kryminalnej "Morderstwo przy Rue Dumas" autorstwa Mary Lou Longworth, mieszkającej w Prowansji. W drugim tomie serii sympatyczna para tropiąca przestępców, czyli sędzia Verlaque i  profesor prawa Bonnet, stają przed kolejną zagadką do rozwikłania.
Wszystko staje się jasne, czyli recenzja powieści Katarzyny Bondy "Czerwony Pająk".

sobota, lipca 07, 2018

Wszystko staje się jasne, czyli recenzja powieści Katarzyny Bondy "Czerwony Pająk".


Okazuje się, że są jeszcze książki, które czytam niewiarygodnie długo. Niezależnie od czasu, który mogłabym przeznaczyć na ich lekturę. Przyznaję, ostatni tom serii kryminalnej z profilerką Saszą Załuską, kończący ogromne dzieło autorstwa Katarzyny Bondy, trafił do mnie w najmniej odpowiednim momencie. Przełożyło się to na mój odbiór lektury. Jednak to nie wszystko. Powieść "Czerwony Pająk" to książka, która została skonstruowana w taki sposób, że nie było mi łatwo  od razu połapać się we wszystkich wątkach, postaciach, powiązaniach i odniesieniach. Czytałam więc długo ostatnią opowieść z cyklu Cztery Żywioły Saszy Załuskiej. Czas stwierdzić, czy było warto?

Fakty, które pokonały fikcję, czyli recenzja powieści "Mała baletnica" Wiktora Mroka.

sobota, czerwca 16, 2018

Fakty, które pokonały fikcję, czyli recenzja powieści "Mała baletnica" Wiktora Mroka.


Kilka miesięcy temu miałam okazję przeczytać powieść po części opartą na faktach, wyjętą z tajnych akt służb specjalnych, która zainteresowała mnie sensacyjno - szpiegowską fabułą, trzymającą w napięciu i dającą mnóstwo przyjemności z lektury. Była to książka "Czerwony Parasol", którą napisał Wiktor Mrok. Poznawszy styl autora, piszącego w dojrzały sposób, bez wahania sięgnęłam po kolejną powieść, zatytułowaną "Mała baletnica". Tym razem Wiktor Mrok ustawił wysoko poprzeczkę przed wielbicielami mocnych wrażeń. Jego opowieść o międzynarodowym skandalu pedofilskim, zawierająca zapis śledztwa prowadzonego przez moskiewską policję, to historia, która budzi niesmak i smutek. Niesmak - bo nadużycia wobec dzieci powiązane są z dwoma, liczącymi się dla nas światami, międzynarodowego biznesu i wielkiej polityki. Smutek - bo erotyka z udziałem dzieci stała się produktem rynkowym, produkowanym celowo, dla przyjemności dorosłych.