Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledztwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledztwo. Pokaż wszystkie posty
Zbrodnie w Duisburgu, czyli recenzja książki "Wiara, miłość, śmierć" - Peter Gallert, Jörg Reiter.

piątek, stycznia 18, 2019

Zbrodnie w Duisburgu, czyli recenzja książki "Wiara, miłość, śmierć" - Peter Gallert, Jörg Reiter.


Często sięgam po powieści kryminalne, thrillery i książki wypełnione zagadkami, które rozwiązują różnorodni śledczy, policjanci, radcy kryminalni i komisarze. Przeczytałam wiele historii, w których śledztwo wymagało większych lub mniejszych poświęceń ze strony bohaterów opisywanych przez twórców kryminałów. Oczywiście najbardziej nieprawdopodobne scenariusze gotuje nam życie, o tym przekonaliśmy się już niejednokrotnie. Właściwie obiecałam sobie ostatnio, że w tym roku będę szukać książek, które będą bliskie rzeczywistości, może poświęcę więcej uwagi reportażom lub wspomnieniom. Powieść, którą napisali Peter Gallert oraz Jörg Reiter, czyli "Wiara, miłość, śmierć" miała być jedną z ostatnich tego typu książek, ale teraz nie wiem, czy uda mi się dotrzymać danego sobie słowa, bowiem historia, w której wystąpił policyjny duszpasterz, zaciekawiła mnie, chętnie też poznam dalsze przypadki, z którymi miał do czynienia ewangelicki duchowny. Wprawdzie pomysł na to, aby w śledztwach policyjnych uczestniczył ksiądz czy pastor nie jest nowy, jednak historia wymyślona przez duet niemieckich pisarzy okazała się być całkiem trafnie przedstawiona, na tyle, by mieć ochotę na więcej.

Fakty, które pokonały fikcję, czyli recenzja powieści "Mała baletnica" Wiktora Mroka.

sobota, czerwca 16, 2018

Fakty, które pokonały fikcję, czyli recenzja powieści "Mała baletnica" Wiktora Mroka.


Kilka miesięcy temu miałam okazję przeczytać powieść po części opartą na faktach, wyjętą z tajnych akt służb specjalnych, która zainteresowała mnie sensacyjno - szpiegowską fabułą, trzymającą w napięciu i dającą mnóstwo przyjemności z lektury. Była to książka "Czerwony Parasol", którą napisał Wiktor Mrok. Poznawszy styl autora, piszącego w dojrzały sposób, bez wahania sięgnęłam po kolejną powieść, zatytułowaną "Mała baletnica". Tym razem Wiktor Mrok ustawił wysoko poprzeczkę przed wielbicielami mocnych wrażeń. Jego opowieść o międzynarodowym skandalu pedofilskim, zawierająca zapis śledztwa prowadzonego przez moskiewską policję, to historia, która budzi niesmak i smutek. Niesmak - bo nadużycia wobec dzieci powiązane są z dwoma, liczącymi się dla nas światami, międzynarodowego biznesu i wielkiej polityki. Smutek - bo erotyka z udziałem dzieci stała się produktem rynkowym, produkowanym celowo, dla przyjemności dorosłych.