Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona Małgorzata Żytkowiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona Małgorzata Żytkowiak. Pokaż wszystkie posty
niedziela, grudnia 17, 2017
Studium żałoby,czyli recenzja "Czasu Łucji" Iwony Żytkowiak.
"Czasem miałam wrażenie, że ona pisze o mnie. I myślałam: Skąd mnie tak dobrze zna? Wie to, czego nawet sama nie chcę przyjąć. A może wszystkie tak mamy."
Tak, wszystkie tak mamy, a na pewno ja, gdy czytam o tym, co towarzyszy nam wszystkim, każdego dnia, o zwyczajnej codzienności, która bez względu na wiek i zdobyte doświadczenie bywa podobna. "Czas Łucji" to powieść Iwony Żytkowiak, która została przebudowana przez nią samą w oparciu o wcześniej napisaną książkę "Spotkania przy lustrze". Ze względu na formę zastosowanej narracji można uznać "Czas Łucji" za całkiem nowy twór, który wszystkim wielbicielom twórczości pisarki tworzącej i mieszkającej w Barlinku z pewnością przypadnie do gustu. Moim zdaniem, to najbardziej emocjonalna, osobista, a co za tym idzie najbardziej wyjątkowa powieść w dorobku Iwony Żytkowiak.
piątek, listopada 03, 2017
Premiera "Czasu Łucji" Iwony Żytkowiak, czyli nowy patronat na blogu!
To właśnie dla nich piszę o tym, co sprawia mi największą przyjemność, czyli o książkach.
Oto więc pragnę ogłosić, że blog Wasilka-Słowa jak marzenia objął patronatem książkę Iwony Żytkowiak - "Czas Łucji". To drugie, poprawione wydanie powieści, które ukaże się nakładem Wydawnictwa Replika już 14 listopada.
sobota, maja 13, 2017
Pragnienie zwykłego życia, czyli recenzja powieści "Wszystkie moje zmartwychwstania" Iwony Żytkowiak.
poniedziałek, kwietnia 03, 2017
O kobietach, które pragną miłości, czyli recenzja "Matki swojej córki" Iwony Żytkowiak.
poniedziałek, października 17, 2016
O życiowych wyborach, czyli recenzja "Świata Ruty" Iwony Żytkowiak.
piątek, lipca 08, 2016
Niezwyczajna proza życia. Recenzja "Toni" Iwony Małgorzaty Żytkowiak.
Toniu miła, Toniu szalona, jak to możliwe, że Ty znasz mnie tak dobrze? I jesteś, chociaż Cię nie ma. Nie istniejesz naprawdę. Jesteś literacką imaginacją, powołaną do życia na kartach powieści. Ale to nie szkodzi. Cieszę się, że mogłam Cię poznać. Wdarłaś się do mojej zwykłej codzienności, zawładnęłaś umysłem i przypomniałaś o marzeniach. I za to chcę Ci podziękować, ale przede wszystkim opowiedzieć o Tobie innym tak, jak uczyniła to Iwona Małgorzata Żytkowiak. Autorka pięknej powieści o kobietach i niezwykłej sile przyjaźni. Szanowni Państwo - oto "Tonia".