Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona Małgorzata Żytkowiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona Małgorzata Żytkowiak. Pokaż wszystkie posty
Żyć i marzyć, czyli recenzja książki "Epizody z życia mojej mamy" Iwony Żytkowiak

sobota, lipca 31, 2021

Żyć i marzyć, czyli recenzja książki "Epizody z życia mojej mamy" Iwony Żytkowiak




Iwona Małgorzata Żytkowiak jest Autorką wielu powieści obyczajowych. Część z nich opisywałam tutaj na blogu. Za każdym razem spełniały moje czytelnicze oczekiwania. Przede wszystkim z jednego powodu. Otóż za każdym razem czułam dużą więź z bohaterami/bohaterkami przedstawianymi w powieściach, sytuacje i zdarzenia opisywane przez Autorkę często budziły moje wspomnienia czy sentymenty, ponieważ tak bardzo były powiązane z moimi przeżyciami. Pani Iwona Żytkowiak ma ciekawy dar ukazywania powieściowych zdarzeń tak, jakby były naszymi. Łatwo jest się z nimi identyfikować. Nie są to bowiem jakieś wydumane i niezwykłe historie. Wręcz przeciwnie, to o czym pisze w swoich książkach Autorka, zazwyczaj zdarza się wokół nas, gdzieś blisko, za rogiem, w rodzinie, wśród przyjaciół. Często słyszymy o podobnych zdarzeniach wśród naszych znajomych, niekiedy plotkujemy o tym czy owym w emocjach, z nadzieją, że może nas podobne trudności czy nieszczęścia nie spotkają. Podobnie rzecz ma się w przypadku jednej z ostatnich powieści Iwony Żytkowiak, czyli książki "Epizody z życia mojej mamy". Jest to opowieść złożona z dwunastu historii związanych z matką bohatera - syna Ksawerego, który przedstawia ją z dwóch różnych perspektyw. Raz jako dziecko, dla którego mama jest całym światem i wówczas jawi się nad wyraz piękna, mądra, zdolna i niezwykła. A innym razem jest to już perspektywa osoby dorosłej, która potrafi ukazać prawdę o matce i rodzinie z wszystkimi zaletami i wadami. Tak jest przecież w każdej współczesnej rodzinie. Bywa pięknie, czasem smutno, czasem odświętnie i radośnie. W każdym razie jak najbardziej prawdziwie. 
Studium żałoby,czyli recenzja "Czasu Łucji" Iwony Żytkowiak.

niedziela, grudnia 17, 2017

Studium żałoby,czyli recenzja "Czasu Łucji" Iwony Żytkowiak.


Czytając powieści Iwony Żytkowiak, mam nieodparte wrażenie, że autorka zna mnie na wskroś i postanowiła podzielić się tą wiedzą z wszystkimi wokół. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że każda inna czytelniczka może powiedzieć to samo, że odnajdzie w książkach polskiej autorki cząstkę samej siebie. I, co ciekawe, Iwona Żytkowiak wie o tym doskonale, skoro zdecydowała się, aby jedna z bohaterek najnowszego wydania powieści "Czas Łucji" powiedziała rzecz następującą: 
"Czasem miałam wrażenie, że ona pisze o mnie. I myślałam: Skąd mnie tak dobrze zna? Wie to, czego nawet sama nie chcę przyjąć. A może wszystkie tak mamy."
Tak, wszystkie tak mamy, a na pewno ja, gdy czytam o tym, co towarzyszy nam wszystkim, każdego dnia, o zwyczajnej codzienności, która bez względu na wiek i zdobyte doświadczenie bywa podobna. "Czas Łucji" to powieść Iwony Żytkowiak, która została przebudowana przez nią samą w oparciu o wcześniej napisaną książkę "Spotkania przy lustrze". Ze względu na formę zastosowanej narracji można uznać "Czas Łucji" za całkiem nowy twór, który wszystkim wielbicielom twórczości pisarki tworzącej i mieszkającej w Barlinku z pewnością przypadnie do gustu. Moim zdaniem, to najbardziej emocjonalna, osobista, a co za tym idzie najbardziej wyjątkowa powieść w dorobku Iwony Żytkowiak

Premiera "Czasu Łucji" Iwony Żytkowiak, czyli nowy patronat na blogu!

piątek, listopada 03, 2017

Premiera "Czasu Łucji" Iwony Żytkowiak, czyli nowy patronat na blogu!


Z przyjemnością i dumą przyjmuję propozycje patronatów medialnych. Jest mi zawsze bardzo miło, gdy mogę współuczestniczyć w promowaniu książek wśród czytelników i uczestników blogosfery. Wprawdzie mój blog rozwija się bardzo spokojnie, ale ma kilku wiernych czytelników ;-)
To właśnie dla nich piszę o tym, co sprawia mi największą przyjemność, czyli o książkach.
Oto więc pragnę ogłosić, że blog Wasilka-Słowa jak marzenia objął patronatem książkę Iwony Żytkowiak - "Czas Łucji". To drugie, poprawione wydanie powieści, które ukaże się nakładem Wydawnictwa Replika już 14 listopada. 

Pragnienie zwykłego życia, czyli recenzja powieści "Wszystkie moje zmartwychwstania" Iwony Żytkowiak.

sobota, maja 13, 2017

Pragnienie zwykłego życia, czyli recenzja powieści "Wszystkie moje zmartwychwstania" Iwony Żytkowiak.


Jak to dobrze jest mieć wśród ulubionych autorów kogoś, kto pisze o czymś ważnym. Za każdym razem inaczej, ale zawsze wiarygodnie, opowiadając o życiu, które potrafi dostarczać wciąż nowych scenariuszy na kolejną powieść. Moim odkryciem ostatnich dwóch lat jest twórczość pani Iwony Małgorzaty Żytkowiak, pisarki mieszkającej i pracującej w Barlinku. Autorka pisze przede wszystkim o ludzkiej codzienności, o rzeczywistości, która otacza nas z każdej strony, o emocjach, poszukiwaniu szczęścia, tęsknotach, marzeniach, o tym, co jest dla nas istotne na każdym etapie życia. Jej najnowsza powieść nosi tytuł "Wszystkie moje zmartwychwstania". I jest to książka, która ponownie ukazała nasze powszednie ludzkie zmagania.
O kobietach, które pragną miłości, czyli recenzja "Matki swojej córki" Iwony Żytkowiak.

poniedziałek, kwietnia 03, 2017

O kobietach, które pragną miłości, czyli recenzja "Matki swojej córki" Iwony Żytkowiak.


Z twórczością literacką Iwony Małgorzaty Żytkowiak zetknęłam się rok temu. Zrozumiałam wówczas, że znalazłam pisarkę, która jest w stanie zapewnić mi emocje, humor i wzruszenia podane w pięknym stylu. Poza tym przekonałam się, że autorka jest doskonałą obserwatorką życia społecznego, wiarygodnie opowiadającą historie z życia wzięte, takie same, jakie każdy z nas mógłby przeżyć na swoim podwórku. Ten dar ukazywania naszej ludzkiej codzienności odnalazłam ponownie w najnowszej powieści Iwony Żytkowiak "Matka swojej córki".

O życiowych wyborach, czyli recenzja "Świata Ruty" Iwony Żytkowiak.

poniedziałek, października 17, 2016

O życiowych wyborach, czyli recenzja "Świata Ruty" Iwony Żytkowiak.


Trzy miesiące temu zachwyciła mnie książka polskiej pisarki mieszkającej i pracującej w Barlinku. Była to piękna i wnikliwa powieść "Tonia" Iwony Żytkowiak. Zrozumiałam wówczas, że znalazłam autorkę, która jest w stanie zapewnić mi emocje, humor i wzruszenia podane w naprawdę dobrym stylu. Sięgając więc po najnowszą powieść Iwony Żytkowiak wiedziałam, że mogę spodziewać się wszystkich tych elementów. Jednak otrzymałam jeszcze więcej, ponieważ "Świat Ruty" to książka wyjątkowa, magiczna, nostalgiczna i bardzo realna. Jednocześnie mocno osadzona w przeszłości - tak żywej w naszej pamięci.
Niezwyczajna proza życia. Recenzja "Toni" Iwony Małgorzaty Żytkowiak.

piątek, lipca 08, 2016

Niezwyczajna proza życia. Recenzja "Toni" Iwony Małgorzaty Żytkowiak.



Toniu miła, Toniu szalona, jak to możliwe, że Ty znasz mnie tak dobrze? I jesteś, chociaż Cię nie ma. Nie istniejesz naprawdę. Jesteś literacką imaginacją, powołaną do życia na kartach powieści. Ale to nie szkodzi. Cieszę się, że mogłam Cię poznać. Wdarłaś się do mojej zwykłej codzienności, zawładnęłaś umysłem i przypomniałaś o marzeniach. I za to chcę Ci podziękować, ale przede wszystkim opowiedzieć o Tobie innym tak, jak uczyniła to Iwona Małgorzata Żytkowiak. Autorka pięknej powieści o kobietach i niezwykłej sile przyjaźni. Szanowni Państwo - oto "Tonia".