Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura norweska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura norweska. Pokaż wszystkie posty
Odpowiedź zawsze kryje się w szczegółach, czyli recenzja "Nocnego człowieka" Jørna Liera Horsta. Premiera!

wtorek, sierpnia 14, 2018

Odpowiedź zawsze kryje się w szczegółach, czyli recenzja "Nocnego człowieka" Jørna Liera Horsta. Premiera!


Moja przygoda z serią kryminalną o norweskim komisarzu Williamie Wistingu właśnie znalazła swoje ukoronowanie. Oto bowiem ukazał się piąty tom, autorstwa Jørna Liera Horsta, czyli "Nocny człowiek". W ten sposób kolekcja książek napisanych przez byłego szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, a obecnie pełnoetatowego i utytułowanego pisarza, stanowi w Polsce całość. To była świetna przygoda, pełna emocji, zagadek i rewelacyjnego klimatu, który dla mnie jest znakiem rozpoznawczym pisarstwa Jørna Liera Horsta. "Nocny człowiek" to kolejny, solidnie napisany kryminał, z okrutną zbrodnią, wokół której zorganizowana została fabuła powieści. To również kolejny przykład rzetelnego śledztwa, prowadzonego krok po kroku, w którym najważniejsze mogą okazać się nawet najdrobniejsze szczegóły. Jørn Lier Horst potrafi budować napięcie jak mało kto i nie potrzebuje do tego żadnych fajerwerków. To niewątpliwie jedna z największych zalet jego twórczości na polu powieści kryminalnych.

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.

niedziela, lipca 22, 2018

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.


Jørn Lier Horst to autor ze wszech miar skuteczny. Jego książki powodują, że nie potrafię oderwać się od nich zanim nie ujrzę ostatniej zapisanej przez niego strony. Tak było w przypadku wszystkich poprzednich części kryminalnej serii o Williamie Wistingu, tak jest i po przeczytaniu powieści "Jedna jedyna", która stanowi czwarty tom cyklu (dziewiąty według kolejności ukazywania się w Polsce). Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną powieść autora, podkreślam, że jestem zauroczona serią o norweskim policjancie. Powtarzam to niezmiennie od 2015 roku. Niezależnie od kolejności czytania i poznawania historii życia i spraw kryminalnych prowadzonych przez głównego bohatera, zawsze mam świadomość, że czeka mnie naprawdę przemyślana i dobra lektura. Nie inaczej było z "Jedną jedyną" - kryminałem, który pochłonęłam w zaledwie kilka godzin. Nie było innej możliwości.

Solidnie i dokładnie, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Gdy morze cichnie".

czwartek, grudnia 28, 2017

Solidnie i dokładnie, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Gdy morze cichnie".


Zanim przystąpię do omówienia kolejnego tomu w serii kryminalnej z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej powinnam wspomnieć, że jestem absolutnie zauroczona tą norweską serią. Wydawane w Polsce przez wydawnictwo Smak Słowa książki Jørna Liera Horsta towarzyszą mi już dobre dwa lata, są mocno związane z prowadzeniem przeze mnie bloga, jak również dały mi dużo radości z powodu objęcia patronatem jednego z tomów cyklu (patrz: Kluczowy świadek). W związku z tym każdą nową powieść witam z sympatią i chętnie przystępuję do lektury. Tak było z wydanym pod koniec listopada 2017 r. kryminałem "Gdy morze cichnie". Wiedziałam, czego mam się spodziewać, i ponownie otrzymałam dobrą i wiarygodną powieść, osadzoną w skandynawskim klimacie nieco sennego, choć tylko pozornie, małego norweskiego miasteczka Stavern.