Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NYPDRED. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NYPDRED. Pokaż wszystkie posty
Wybuchowo, a jednak bez fajerwerków, czyli recenzja powieści "Czerwony alarm" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. (NYPD RED, cz. 5)

piątek, listopada 02, 2018

Wybuchowo, a jednak bez fajerwerków, czyli recenzja powieści "Czerwony alarm" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. (NYPD RED, cz. 5)


Trzy lata temu, również jesienią, miałam okazję zetknąć się z serią NYPD RED, w której autorzy James Patterson oraz Marshall Karp prezentują śledztwa prowadzone przez RED - oddział policji nowojorskiej, chroniący najbogatszych i ustosunkowanych obywateli miasta. Wówczas, czytając pierwszą część serii, poznałam parę literackich bohaterów, czyli detektywów Zacha Jordana i Kylie McDonald. To, co zostało przedstawione w "Scenariuszu mordercy" pozwoliło mi na parę chwil wczuć się w atmosferę amerykańskiego snu. Kolejne powieści napisane przez autorski duet właściwie powtarzały podobny schemat, łatwo było rozszyfrować i przewidzieć niektóre zwroty akcji oraz elementy intrygi. Jednak za każdym razem można było zagłębić się w egoistycznym świecie pięknych i bogatych, którym wiele spraw uchodziło na sucho. Nie inaczej jest w przypadku piątej części cyklu, czyli powieści "Czerwony alarm"

Co tam słychać w świecie elit? Recenzja powieści "Śmierć na żywo" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. NYPD RED część 4.

środa, maja 31, 2017

Co tam słychać w świecie elit? Recenzja powieści "Śmierć na żywo" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. NYPD RED część 4.


Moje przywiązanie do serii książkowych powoduje, że staram się czytać ich kolejne tomy. Nie zawsze jest to satysfakcjonujące. Wynika to z różnych przyczyn. Może się okazać, że autorowi wyczerpały się pomysły, albo ja mam zbyt duże oczekiwania. W każdym razie bywa tak, że odczuwam rozczarowanie. Tak właśnie jest z ostatnią polską premierą powieści duetu James Patterson i Marshall Karp, czyli czwartą częścią serii NYPD RED - "Śmierć na żywo"

Zawsze można się obłowić, czyli recenzja "Piętna Kaina" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. NYPD RED część 3.

niedziela, maja 29, 2016

Zawsze można się obłowić, czyli recenzja "Piętna Kaina" Jamesa Pattersona & Marshalla Karpa. NYPD RED część 3.



Przywiązuję się do serii. Literackich, jak i filmowych. Prawdopodobnie dlatego, że po prostu przyzwyczajam się do bohaterów. Nie inaczej jest z serią NYPD RED stworzoną przez Jamesa Pattersona, który dostarcza kolejnych tomów współpracując z innymi pisarzami, takimi jak Marshall Karp. W ramach serii miałam już możliwość przeczytać Scenariusz mordercy i Zdążę cię zabić. Dzisiaj przyszedł czas na trzecią część serii o wyjątkowym oddziale policji z Nowego Jorku i przygodach Zacha Jordana i Kylie McDonald, których pochłonęło kolejne elitarne śledztwo w powieści, pod tytułem "Piętno Kaina".
Co zobaczyłam w Central Parku? Recenzja "Zdążę cię zabić" - James Patterson & Marshall Karp. NYPD RED część 2.

czwartek, kwietnia 07, 2016

Co zobaczyłam w Central Parku? Recenzja "Zdążę cię zabić" - James Patterson & Marshall Karp. NYPD RED część 2.

W listopadzie ubiegłego 2015 roku po raz pierwszy miałam okazję poznać bliżej świat bogatych, znanych i wpływowych mieszkańców Nowego Jorku z perspektywy tych, którzy zajmują się ich ochroną. Chodzi oczywiście o NYPD RED, czyli policyjną elitę wśród policji amerykańskiej. To pierwsze spotkanie związane było wówczas z książką Jamesa Pattersona i Marshalla Karpa, pt. "Scenariusz mordercy" (to I część serii o wyjątkowym oddziale policji i przygodach duetu detektywów Zacha Jordana i Kylie McDonald).

Dont't text back! Recenzja powieści "Scenariusz mordercy" Jamesa Pattersona. NYPD RED część 1.

piątek, listopada 13, 2015

Dont't text back! Recenzja powieści "Scenariusz mordercy" Jamesa Pattersona. NYPD RED część 1.


Myśleliście kiedyś o napisaniu scenariusza, na podstawie którego powstaje kasowy film? A może marzyliście o tym, by zagrać w takim filmie? Ja nie. Nie piszę scenariuszy i nie jestem aktorką. I pewnie już nigdy nie będę. Okazuje się jednak, że niektórzy pisarze dają nam taką możliwość. Wprawdzie nie wysyłają nas na casting, z którego wychodzimy zwycięsko ani nie zatrudniają w filmowej ekipie, która potem pławi się w luksusie, ale dzięki nim przez moment możemy wczuć się w atmosferę amerykańskiego snu.