Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty
Moje spotkanie z najbardziej poczytnym pisarzem we Francji. Recenzja "Uczucia silniejszego od strachu". Marca Levy'ego.

środa, lutego 17, 2016

Moje spotkanie z najbardziej poczytnym pisarzem we Francji. Recenzja "Uczucia silniejszego od strachu". Marca Levy'ego.


Lepiej późno niż wcale. W ten sposób mogę podsumować moje pierwsze spotkanie z literaturą jednego z najbardziej poczytnych pisarzy we Francji (dziennik"Le Figaro" plasuje go na trzecim miejscu, zaraz po Guillaume Musso i Katherine Pomcol w zestawieniu na rok 2014). Pisarz, o którym mowa to Marc Levy, który według wspomnianego zestawienia sprzedał 998 900 swoich książek.
Piękny fresk o Francji Ludwika XIV. Recenzja "Króla cieni" Eve de Castro.

sobota, lutego 06, 2016

Piękny fresk o Francji Ludwika XIV. Recenzja "Króla cieni" Eve de Castro.


Niedawno jeden z kanałów filmowych rozpoczął premierową emisję serialu, pt. "Wersal: prawo krwi". Autorzy produkcji filmowej, zgodnie ze swoją wizją, zaprezentowali współczesnemu widzowi piękno powstającego na naszych oczach pałacu w Wersalu, wspaniałe stroje, dekoracje i aktorów, którzy wyglądają jakby wyszli prosto z łaźni (których w siedemnastowiecznym Paryżu można było policzyć na palcach jednej dłoni, i to okaleczonej). Są piękni, czyści i pachnący, mają własne fryzury zamiast metrowych i zawszonych peruk.
Opowieść o bardzo smutnym człowieku. Recenzja "Kiedy śpisz" Alberto Marini.

poniedziałek, listopada 16, 2015

Opowieść o bardzo smutnym człowieku. Recenzja "Kiedy śpisz" Alberto Marini.


Na początku był scenariusz thrillera. Na jego podstawie zrealizowano film hiszpański "Słodkich snów", którego polska premiera miała miejsce w 2012 roku. W obu przypadkach autorem jest Alberto Marini, którego powieść "Kiedy śpisz" to fascynująca historia niebezpiecznej obsesji. 

Gdy rodzina zaplącze się w sieć tajemnic. Recenzja "Farmy" Tom Rob Smith.

niedziela, listopada 08, 2015

Gdy rodzina zaplącze się w sieć tajemnic. Recenzja "Farmy" Tom Rob Smith.


Szwecja. Cudowne krajobrazy wypełnione po brzegi zielonymi lasami, malowniczymi archipelagami wysp i niezmąconą ciszą. Volvo, Ikea, mięsne klopsiki, łosie na drogach to popularne, komercyjne symbole, które umacniają wizję przyjaznego, uporządkowanego i nowoczesnego społeczeństwa szwedzkiego.
Ile trzeba, by nasze życie skręciło w złą stronę? Recenzja książki "Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood.

piątek, listopada 06, 2015

Ile trzeba, by nasze życie skręciło w złą stronę? Recenzja książki "Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood.


Niedawno na moim blogu królował Stephen King, nie pierwszy i nie ostatni raz. Wprawdzie nie mam jeszcze w domu ołtarzyka poświęconego ulubionemu pisarzowi, jak niejaka Anne Wilkes z "Misery", ale chyba już niewiele mi brakuje. Stephen King zaczął ostatnio rekomendować różne książki, jego słowa trafiają na ich okładki w postaci zachęcających blurbów. Sława pisarza sprawia, że czytelnicy chętnie sięgają po książki, które im poleca. Przyznaję, że ja również. Wprawdzie "Dziewczyna z pociągu", o której głośno w Polsce i na świecie, lekko mnie rozczarowała, to jednak nie zraziło mnie do słuchania podszeptów Kinga. I tym razem się nie zawiodłam. A więc, w ramach rekomendacji Stephena Kinga, proponuję doskonały thriller psychologiczny "Dziewczyny, które zabiły Chloe" napisany przez Alex Marwood. I tu należy się kilka słów o autorce. Tak, autorce, ponieważ Alex Marwood nie jest mężczyzną, w dodatku wcale nie istnieje. To pseudonim literacki brytyjskiej dziennikarki i pisarki, która za swą powieść została nominowana do nagród, między innymi otrzymała Edgar Allan Poe Award w 2014 roku.