Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Sami sprowadzimy na siebie plagę, czyli recenzja "Wyklucia" Ezekiela Boone'a.

wtorek, maja 29, 2018

Sami sprowadzimy na siebie plagę, czyli recenzja "Wyklucia" Ezekiela Boone'a.


W maju ukwieconym bzem przeczytałam książkę o pająkach, ciesząc się komfortem wynikającym z faktu, że były one jedynie tworem wyobraźni autora. Należę bowiem do tych osób, które nie darzą większą sympatią tych stworzeń, towarzyszących ludzkości od tysiącleci. Prawdopodobnie uciekłabym z krzykiem na widok choćby jednego włochatego bohatera powieści "Wyklucie", a przecież Ezekiel Boone powołał do życia miliony pająków, przebudzonych po tysiącach lat hibernacji i niosących zagładę. Na szczęście opisywane w książce wydarzenia to ciekawie przedstawiona fikcja, ukazująca apokaliptyczną wizję przyszłości ludzkości. Jednym słowem, Ezekiel Boone opowiedział ekscytującą historię o pająkach, z wciągającą fabułą, godną sfilmowania. Jestem pewna, że taki film przyciągnąłby przed ekrany kinowe wszystkich wielbicieli serii o Parku Jurajskim. Klimat praktycznie ten sam.

A gdyby tak zrozumieć mordercę, czyli recenzja "Czwartej Małpy" J. D. Barkera. Przed premierą!

wtorek, kwietnia 03, 2018

A gdyby tak zrozumieć mordercę, czyli recenzja "Czwartej Małpy" J. D. Barkera. Przed premierą!


Jonathan Dylan Barker to amerykański autor bestsellerowych thrillerów i mistrz suspensu. Spotkanie z jego twórczością może przyprawić o szybsze bicie serca, choć bardziej trafne będzie stwierdzenie, że możemy się spodziewać dawki emocji prowadzącej do groźnych palpitacji naszego życiodajnego organu. W 2017 r. J. D. Barker napisał powieść "Czwarta Małpa", którą ugruntował swą niezwykłą popularność. Mroczny thriller, rozpoczynający cykl: Sam Porter, właśnie trafia do polskich księgarń. Jestem pewna, że wielu czytelników rozpoczynających lekturę "Czwartej Małpy", po jej zakończeniu zechce sięgnąć po kolejne książki autora. Pod warunkiem jednak, że uda im się otrząsnąć z potężnego osłupienia.

Czas i halucynacje w czterech odsłonach. Recenzja książki "Cztery po północy" Stephena Kinga.

wtorek, listopada 03, 2015

Czas i halucynacje w czterech odsłonach. Recenzja książki "Cztery po północy" Stephena Kinga.


Są takie książki i tacy autorzy, do których lubię wracać zawsze. Początek listopada sprawił, że postanowiłam sobie odświeżyć zbiór mini powieści napisanych przez Stephena Kinga. Od czasów liceum jest on dla mnie niekwestionowanym mistrzem słowa, który potrafi mnie zaskoczyć, przestraszyć, zachwycić i wciągnąć w odmęty swego umysłu bez reszty.
Zbiór nowel Stephena Kinga "Cztery po północy" to kolejne wydanie mini powieści Kinga, które w Polsce ukazało się w 2013 r. dzięki wydawnictwu Albatros.
Przedstawiany przeze mnie tom właśnie trafił na księgarniane półki, również za sprawą tego samego wydawnictwa. Autor stworzył go zaś w 1990 roku.

Recenzja "Nocnej zmiany" Stephena Kinga, czyli uczciłam urodziny pisarza.

środa, września 23, 2015

Recenzja "Nocnej zmiany" Stephena Kinga, czyli uczciłam urodziny pisarza.


W tym tygodniu poświęciłam kilka wieczorów na to, aby odświeżyć sobie w pamięci opowiadania Stephena Kinga. Okazja była ku temu wyborna, mianowicie rocznica urodzin pisarza, która przypadła na dzień 21 września. Większość książek Stephena Kinga mam za sobą, w ciągu wielu lat nazbierało się tego sporo. Nie o wszystkich miałam okazję napisać, ale zawsze chętnie do nich wracam, choćby myślą. Trudno mi było zdecydować się na konkretną pozycję z dorobku, lubianego przeze mnie, pisarza. Zdecydowałam, że warto będzie przypomnieć sobie opowiadania zamieszczone w zbiorze zatytułowanym "Nocna zmiana". Są to, jedne z wczesnych, przykłady twórczości Kinga. Dwadzieścia opowiadań, które powstały w latach 1976 - 1978.
Idealne dla kogoś, kto chciałby zapoznać się z pisarstwem pana Kinga, ale dobre również dla tych, którzy chcieliby sięgnąć niejako do korzeni.