Za szpitalnymi drzwiami, czyli recenzja powieści "Siostrzyczki" Michaela Palmera. Przed premierą!


Michael Palmer - lekarz i autor bestsellerowych thrillerów medycznych zmarł w 2013 roku. Do dziś uważany jest za jednego z ważniejszych pisarzy zajmujących się tą tematyką. Jego książki przetłumaczono na trzydzieści pięć języków i wydano w wielu krajach, w tym również w Polsce. Wydawnictwo Replika postanowiło przypomnieć debiutancką powieści Michaela Palmera z 1982 roku, pt. "Siostrzyczki".



Powieść z pewnością docenią miłośnicy gatunku, chętnie sięgający po książki, których akcja rozgrywa się w szpitalach, pośród ratującej życie medycznej aparatury, w otoczeniu lekarskich kitlów i pielęgniarskich uniformów. 

"Siostrzyczki" to zajmujący thriller medyczny z kontrowersyjnym i skłaniającym do refleksji problemem eutanazji w tle. Nie spodziewajcie się jednak poważnej dysputy na ten temat. Owszem, temat istnieje, ale służy raczej temu, aby podtrzymać napięcie na wysokim poziomie, dostarczyć czytelnikom dobrej rozrywki i pozwolić im w ekscytacji dotrwać do zaskakującego zakończenia.

Czas przedstawić fabułę powieści. Oto w jednym z bostońskich szpitali pacjenci po przeprowadzonych z sukcesem operacjach umierają w tajemniczych okolicznościach. Nikt nie wie, dlaczego tak się dzieje poza grupą pielęgniarek należących do tak zwanego Stowarzyszenia Sióstr Życia. Jest to tajna organizacja, której członkinie uśmiercają nieuleczalnie chorych pacjentów dla ich dobra, w imię celów etycznych decydują się ulżyć cierpieniu tych, którzy funkcjonują w większości przypadków dzięki działającej aparaturze medycznej. Podając im śmiertelną dawkę morfiny wierzą, że śmierć pacjenta będzie spokojna i łagodna.


Członkinie stowarzyszenia działają w dobrej wierze, wśród nich jedna z głównych bohaterek powieści, pielęgniarka Christine Beall. Poza nimi funkcjonuje również grupa członkiń Ogrodu. Ich działalność nie ogranicza się jedynie do przypadków, którymi zajmuje się Stowarzyszenie Sióstr Życia. Nie chodzi im już tylko o eutanazję, zabijają na zlecenie, z chęci zysku. O tej grupie wiedzą nieliczni, wśród nich szefowa doktora Davida Sheltona, który w powieści „Siostrzyczki” jest postacią pierwszoplanową. 
David jest chirurgiem, próbuje odbudować swoją karierę po tragicznym wypadku rodzinnym i osobistym kryzysie. Zgadza się przejąć pacjentów jednego z utytułowanych lekarzy, bo może być to droga do wymarzonego sukcesu. Skutki tej decyzji okażą się fatalne, jeden z pacjentów umiera, David zaś zostaje oskarżony o zabójstwo.

Od tego momentu akcja "Siostrzyczek" nabiera tempa. Do tego stopnia, że wraz z bohaterami musimy uciekać przed mordercą niemającym żadnych skrupułów. Po drodze giną ludzie, niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku, ale zbliża również do siebie młodego chirurga i mającą wyrzuty sumienia pielęgniarkę. David i Christine wspólnie próbują dotrzeć do prawdy. Pomagają im zarówno postaci, jak i umiejętnie zastosowane przez autora powieści nagłe zwroty akcji. 

Powieść Michaela Palmera to dobrze opowiedziana historia, która momentami potrafi przyspieszyć puls czytelnika. Na uwagę zasługuje motyw ucieczki przed mordercą działającym na zlecenie. Ponadto zaciekawiła mnie kreacja postaci. Uważam, że zostały skrojone wiarygodnie. Autor był lekarzem, miał więc z pewnością sprawdzoną wiedzę na temat stosunków panujących wśród personelu medycznego, jak i procedur obowiązujących podczas zabiegów i operacji.
Jedyny mankament, jak dla mnie, to samo zakończenie, które mogłoby być bardziej złożone. Moim zdaniem, wobec wcześniej przedstawionej akcji, wypadło trochę blado. Z drugiej strony można to złożyć na karb debiutu pisarskiego. Wówczas warto dać mu szansę i dopowiedzieć sobie resztę.

Powieść "Siostrzyczki" czyta się dobrze, to pozycja dla tych, którzy lubią ciekawie zawiązaną intrygę, medyczne historie z dreszczykiem i sensacyjną fabułę. 
Wydaje się, że jest to dobra książka na wakacyjny urlop. Przestrzegałabym jednak przed czytaniem jej w szpitalnym łóżku. W tym wypadku mogłaby okazać się niebezpiecznym lekarstwem na nudę.


Tytuł: "Siostrzyczki"
Autor: Michael Palmer
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 352
egzemplarz: recenzencki 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Portalowi


dla którego powstała powyższa opinia 



0 komentarze: