Chciałabym obejrzeć taki film. Recenzja książki "Czarny mercedes" Janusza Majewskiego.


grafika ze strony księgarni internetowej Wydawnictwa Marginesy


Janusz Majewski to jeden z moich ulubionych polskich reżyserów filmowych. Jego filmografia jest naprawdę imponująca. Osobiście bardzo lubię "Zaklęte rewiry" i wyjątkowo cenię sobie serial historyczny "Królowa Bona" ze wspaniałą kreacją Aleksandry Śląskiej. Jeśli taki reżyser zabiera się za pisanie powieści bez wątpienia muszą być one iście filmowe. I taka jest najnowsza powieść kryminalna Janusza Majewskiego, pod tytułem "Czarny mercedes" (premiera 13 stycznia 2016 r.). To wręcz idealny scenariusz filmowy i mam nadzieję, że za jakiś czas powstanie film, na który chętnie wybiorę się do kina.Tym bardziej że reżyser wspominał o tym w jednym z radiowych wywiadów.

Akcja powieści toczy się w kilku miejscach, przede wszystkim w Warszawie, ale również w pięknych polskich Tatrach i we Lwowie. Lwów to ukochane przez reżysera i autora powieści miasto rodzinne, do którego chętnie nawiązuje w swojej twórczości. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się w latach II wojny światowej (lata czterdzieste XX wieku), podczas okupacji niemieckiej (radziecka również jest obecna na kartach powieści). 
"Czarny mercedes" to świetnie skonstruowana, wykreowana i złożona powieść kryminalna (wspaniały jest styl kryminałów retro), która poza ciekawą i niejednoznaczną intrygą podejmuje również trudne tematy wojenno - okupacyjnej rzeczywistości. To rzeczywistość okupacyjna, codzienność i zwykłe życie ludzi są wyjątkowym tłem powieści. Życie codzienne w trudnych latach okupacji z pewnością było trudne i niebezpieczna, ale podejmowano próby dostosowania się do nowych warunków. Ludzie starali się prowadzić w miarę normalne życie i funkcjonować tak, jak przed wybuchem wojny. Radzili sobie z ograniczeniami ekonomicznymi, tolerowali ersatze i stwarzali namiastki normalności. Prowadzili więc różne interesy, kancelarie prawne, biura, kawiarnie itp. Zdarzało się również, że kontaktowali się z okupantami, nawiązywali przyjaźnie i wdawali się w niebezpieczne związki. Bo niezależnie od okoliczności ludźmi zawsze powodują różnorodne namiętności: od miłości po zdradę i zemstę. To z kolei sprowadza ich na przestępczą drogę. I choć wydaje się, że wszyscy walczyli z bronią w ręku, wystawali w bramach kamienic wypatrując kolejnego znienawidzonego obiektu zamachu czy przemycali broń, to przecież niemożliwym jest, aby ludzie nie chcieli po prostu zwyczajnie przeżyć wojenną zawieruchę. Nie każdy chciał narażać życie swoje i najbliższych. Janusz Majewski ukazuje takich ludzi, kolaborantów i folksdojczów, ale także szarych pracowników i zwykłych mieszkańców miasta. Wśród nich tych, którzy dbają o utrzymanie porządku (nie tylko dozorców kamienic, ale także policjantów) oraz niosących pomoc zamkniętym w getcie Żydom (opartą na nielegalnym handlu nieruchomościami i tak samo niebezpieczną jak walka z bronią w ręku). Jeśli dodamy do tego niemieckich oficerów oraz funkcjonariuszy Gestapo otrzymamy mozaikę barwnych i żywych postaci. Tym samym dochodzimy do głównych bohaterów powieści. Najważniejszą postacią jest nadkomisarz  Blaue Polizai w Generalnym Gubernatorstwie - nadkomisarz Rafał Król, który poza oficjalną działalnością angażuje się również w inwigilowanie niemieckiego aparatu władzy. Nazywany Królikiem nadkomisarz musi się zmierzyć z dość intrygującym śledztwem i pomóc zaprzyjaźnionemu adwokatowi Karolowi Holzerowi. Żona przyjaciela została znaleziona w kałuży krwi i z nożem w plecach. Nic nie jest jednak oczywiste, ponieważ sytuacje i postaci przedstawione w książce nie są jednoznaczne. Wspomniana żona to tak naprawdę ukrywana przez Holzera Żydówka, starannie wychowana w Londynie i była studentka adwokata, którą był zafascynowany. Nie powinniśmy się temu dziwić, gdyż postać tej młodej kobiety to niezwykły portret wyjątkowej osobowości. Z przedstawioną zbrodnią ściśle związany jest przystojny i nienagannie ubrany oficer SS - Maximilian Graf von Fleckenstein. To bardzo oryginalnie ukazany mężczyzna, który nosi w sobie niebezpieczną tajemnicę. Nosi też mundur, w którym prezentuje najbardziej witalne siły niemieckiej rasy panów. Bardzo ciekawe są opisy umundurowania czy strojów noszonych przez bohaterów powieści. Pan Janusz Majewski podaje nazwy słynnych marek odzieżowych i nazwiska krawców z lat swojej młodości. Jego powieściowy bohater świetnie wygląda w szarym płaszczu Burberry i stylowym kapeluszu. Takiemu amantowi nikt nie odmówi przysługi.
Sprawa kryminalna jest mroczna, ujawnia skrywane tajemnice. Wraz z bohaterami powieści pragniemy jej rozwiązania. Może okazać się to niesatysfakcjonujące dla wszystkich, ale przecież:

"fiasko czasem lepiej uczy niż sukces".
Książka "Czarny mercedes" uczy nas, że nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda. Nie każdy jest tym, za kogo się podaje.  Życie nigdy nie jest tylko czarno - białe. Bywa posępne, bywa trudne, ale potrafi nas pozytywnie zaskoczyć i w najmniej spodziewanym momencie dać nam trochę radości. Ludzie zawsze będą szukać bliskości drugiego człowieka tak jak bohater powieści, który we Lwowie znalazł bratnią duszę choć wcale tego nie oczekiwał.
Pan Janusz Majewski zabiera nas w niecodzienną podróż do miejsc z przeszłości,  do Warszawy zmagającej się z brutalną okupacyjną rzeczywistością, do Lwowa, który jest miłością pisarza i pięknym miastem z lokalami, które warto odwiedzić, jak na przykład sklepik W. Masełko - Delikatesy. Duch miasta znajdziemy na wielu kartach powieści. To jej wielki atut. Podobnie jak magia polskich gór, które w pewien sposób ukrócą szaleństwo i namiętności bohaterów.
A gdzie w tym wszystkim tytułowy czarny mercedes? Piękny i elegancki model 320 porusza się ulicami Warszawy, jest świadkiem rozmów, skrywanych uczuć i piętrzących się tajemnic. Jest błyszczący i majestatyczny, w jego karoserii odbijają się wyglansowane oficerskie buty, pomalowane na krzykliwe barwy kamieniczki krakowskie i deszczowe kałuże, w których pływają niedopałki papierosów. Jeśli do niego wsiądziecie może uda się wam posłuchać gry Szpilmana w bardzo drogiej restauracji getta warszawskiego lub przejmującego śpiewu Wiery Gran. Powspominacie słynny proces Rity Gorgonowej. Jedno jest pewne. W książce "Czarny mercedes" znajdziecie oryginalną zagadkę kryminalną, wielowątkowe śledztwo, ciekawych bohaterów i mnóstwo emocji. To powieść, która z pewnością ubogaca nasze wyobrażenie o czasach okupacji w Polsce. Szczerze polecam i zachęcam do jej przeczytania. 

Tytuł: "Czarny mercedes"
Autor: Janusz Majewski
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 368

0 komentarze: