„Felicia zaginęła” Jørna Liera Horsta, czyli książka, na którą czekam. Zapowiedź!


Gdy jedno z ulubionych wydawnictw zapowiada kolejną premierę w ramach serii książek, co do których nigdy nie mam wątpliwości, że wciągną mnie na dobre, to znak, że kolejne dni spędzę na wyczekiwaniu. Na szczęście niezbyt długo, bo już...16 sierpnia nakładem Wydawnictwa Smak Słowa ukaże się skandynawski kryminał „Felicia zaginęła” Jørna Liera Horsta. Autor i jego seria o komisarzu Williamie Wistingu wiele razy gościła u mnie na blogu. Zawsze spotkanie z kolejną sprawą kryminalną sprawiało mi ogromną satysfakcję. Mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.



OPIS WYDAWNICZY:

Porywająca historia jednego z tajemniczych, owianych chłodem Norwegii, zaginięć! „Felicia zaginęła” Jørna Liera Horsta to misternie usnuta kryminalna zagadka. Polska premiera książki już 16 sierpnia.

Już 1327 osób uznano w Norwegii za zaginione. W Polsce każdego roku ginie 17–20 tysięcy osób. 2 tysiące z nich nigdy nie zostają odnalezione. Za każdym zniknięciem kryje się tajemnica. „Felicia zaginęła” opowiada jedną z takich historii. I choć jest to literacka fikcja, „nieprawdziwe byłoby stwierdzenie, że wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest przypadkowe” – przyznaje sam Horst. W „Felicii...” komisarz William Wisting otwiera dawną sprawę niewyjaśnionego zaginięcia. W tym samym czasie zostaje znalezione ciało anonimowej kobiety.  Dwie sprawy tylko pozornie nic ze sobą nie łączy. Wisting przeczuwa jednak, że to powiązanie istnieje. Najdrobniesze, błahe szczegóły mogą mieć kluczowe znaczenie dla śledztwa, w którego wir autor wciąga czytelnika. 

Jørn Lier Horst mistrzowsko rozwija wątki zarówno kryminalne, jak i psychologiczno-społeczne. „Felicia zaginęła” to wirtuozeria opisu fachowej wiedzy policyjnej, wnikliwości i znajomości ludzkiej natury. Autor odważnie skłania do refleksji – czy zabójstwo powinno ulegać przedawnieniu? Czy człowiek, który popełnił tak straszną zbrodnię, powinien mieć prawo uniknięcia kary? Jednocześnie Horst pokazuje tok detektywistycznego myślenia, w którym najważniejsze pytanie w sprawie o zabójstwo brzmi „dlaczego?”. Odpowiedź na nie jest kluczem do odkrycia przyczyn, motywacji, aż w końcu sprawców. Autor otwiera drzwi do laboratorium kryminalistycznego, pozwala poznać nieznane metody badawcze.

Ale bohater Horsta to nie tylko komisarz policji, lecz także mężczyzna – mąż i ojciec, w którego życiu zachodzą wielkie zmiany. Do Wistinga boleśnie dociera to, że dorosłe już dzieci wyprowadziły się z domu. Nie potrafi dostrzec pozytywnych aspektów wydarzeń. Co innego jego ukochana Ingrid, która widzi szansę przeżycia drugiej młodości.***

***materiały publikuję za zgodą Wydawnictwa



Wszystkim życzę miłego oczekiwania :-)

0 komentarze: