Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skandynawia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skandynawia. Pokaż wszystkie posty
Czas na nowe puzzle, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Ukryty pokój". Przed premierą!

niedziela, sierpnia 04, 2019

Czas na nowe puzzle, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Ukryty pokój". Przed premierą!


Oficjalna premiera dwunastego tomu (nie licząc prequel'a, którym jest "Gdy mrok zapada")  serii o komisarzu policji Williamie Wistingu zawita do nas już niedługo, bo 14 sierpnia 2019 r. Kto mnie zna, ten wie, że powieści z tego cyklu należą do moich ulubionych. Wiele razy gościły już na tym blogu, często polecałam je czytelnikom, a nawet zdarzyło mi się patronować jednemu z tomów serii (patrz: "Kluczowy świadek"). Ale czy mogłam czekać na oficjalną premierę papierowego wydania książki, skoro w jednej z internetowych księgarń ukazał się e-book? Otóż nie, zdecydowanie nie! W efekcie mogę już dzisiaj podzielić się z Wami moją opinią o książce JØRNA LIERA HORSTA pt. "UKRYTY POKÓJ"

Odpowiedź zawsze kryje się w szczegółach, czyli recenzja "Nocnego człowieka" Jørna Liera Horsta. Premiera!

wtorek, sierpnia 14, 2018

Odpowiedź zawsze kryje się w szczegółach, czyli recenzja "Nocnego człowieka" Jørna Liera Horsta. Premiera!


Moja przygoda z serią kryminalną o norweskim komisarzu Williamie Wistingu właśnie znalazła swoje ukoronowanie. Oto bowiem ukazał się piąty tom, autorstwa Jørna Liera Horsta, czyli "Nocny człowiek". W ten sposób kolekcja książek napisanych przez byłego szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, a obecnie pełnoetatowego i utytułowanego pisarza, stanowi w Polsce całość. To była świetna przygoda, pełna emocji, zagadek i rewelacyjnego klimatu, który dla mnie jest znakiem rozpoznawczym pisarstwa Jørna Liera Horsta. "Nocny człowiek" to kolejny, solidnie napisany kryminał, z okrutną zbrodnią, wokół której zorganizowana została fabuła powieści. To również kolejny przykład rzetelnego śledztwa, prowadzonego krok po kroku, w którym najważniejsze mogą okazać się nawet najdrobniejsze szczegóły. Jørn Lier Horst potrafi budować napięcie jak mało kto i nie potrzebuje do tego żadnych fajerwerków. To niewątpliwie jedna z największych zalet jego twórczości na polu powieści kryminalnych.

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.

niedziela, lipca 22, 2018

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.


Jørn Lier Horst to autor ze wszech miar skuteczny. Jego książki powodują, że nie potrafię oderwać się od nich zanim nie ujrzę ostatniej zapisanej przez niego strony. Tak było w przypadku wszystkich poprzednich części kryminalnej serii o Williamie Wistingu, tak jest i po przeczytaniu powieści "Jedna jedyna", która stanowi czwarty tom cyklu (dziewiąty według kolejności ukazywania się w Polsce). Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną powieść autora, podkreślam, że jestem zauroczona serią o norweskim policjancie. Powtarzam to niezmiennie od 2015 roku. Niezależnie od kolejności czytania i poznawania historii życia i spraw kryminalnych prowadzonych przez głównego bohatera, zawsze mam świadomość, że czeka mnie naprawdę przemyślana i dobra lektura. Nie inaczej było z "Jedną jedyną" - kryminałem, który pochłonęłam w zaledwie kilka godzin. Nie było innej możliwości.

W sieci kłamstw, czyli recenzja "Głębi" Henninga Mankella.

niedziela, stycznia 07, 2018

W sieci kłamstw, czyli recenzja "Głębi" Henninga Mankella.


Nowy rok, nowe wyzwania. Wiele osób prowadzących blogi książkowe ogłosiło różne cele i zamierzenia. Jedni pragną wziąć udział w nowych wyzwaniach książkowych, przeczytać jak najwięcej klasyki, inni chcą zmierzyć się z dziełami noblistów, jeszcze inni postanowili zwolnić i czytać w swoim tempie, bez narzuconych z góry terminów. Dołączam do tych ostatnich, od ponad roku nosiłam się z takim zamiarem, żeby czytać to, na co w danej chwili mam ochotę, co wbrew pozorom wcale nie jest łatwe przy realizowaniu zadań wyznaczonych przez wydawnictwa. Wiadomo, książek jest całe mnóstwo, z miesiąca na miesiąc pojawiają się nowe, premierowe i godne opisania. A co z tymi, które czekają na półce lub czytniku? Domagają się uwagi, zasługują na to, by o nich mówić, nawet jeśli od ich wydania minęło kilka lat. Dlatego w tym roku zamierzam poświęcić więcej czasu książkom, które bardzo chcę przeczytać, niezależnie od pojawiających się na bieżąco premier. Zaczynam więc od jednego z moich ulubionych pisarzy skandynawskich, nieodżałowanego Henninga Mankella, sławnego dzięki jednej z najbardziej znanych kreacji bohatera powieści kryminalnych, czyli Kurta Wallandera. W październiku 2017 roku miała miejsce polska premiera powieści Henninga Mankella, czyli "Głębia". Sięgnęłam po nią jak po kolejny prezent od autora, którego cenię sobie od dawna i na którym nigdy się nie zawiodłam.
Solidnie i dokładnie, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Gdy morze cichnie".

czwartek, grudnia 28, 2017

Solidnie i dokładnie, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Gdy morze cichnie".


Zanim przystąpię do omówienia kolejnego tomu w serii kryminalnej z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej powinnam wspomnieć, że jestem absolutnie zauroczona tą norweską serią. Wydawane w Polsce przez wydawnictwo Smak Słowa książki Jørna Liera Horsta towarzyszą mi już dobre dwa lata, są mocno związane z prowadzeniem przeze mnie bloga, jak również dały mi dużo radości z powodu objęcia patronatem jednego z tomów cyklu (patrz: Kluczowy świadek). W związku z tym każdą nową powieść witam z sympatią i chętnie przystępuję do lektury. Tak było z wydanym pod koniec listopada 2017 r. kryminałem "Gdy morze cichnie". Wiedziałam, czego mam się spodziewać, i ponownie otrzymałam dobrą i wiarygodną powieść, osadzoną w skandynawskim klimacie nieco sennego, choć tylko pozornie, małego norweskiego miasteczka Stavern.

O prostocie życia i szukaniu pojednania, czyli recenzja powieści "Zawsze jest przebaczenie" Anne B. Ragde.

sobota, listopada 04, 2017

O prostocie życia i szukaniu pojednania, czyli recenzja powieści "Zawsze jest przebaczenie" Anne B. Ragde.


Anne B. Ragde należy do najbardziej znanych współczesnych norweskich pisarek, która potrafi pisać o rzeczach smutnych, zwyczajnych, czasem brzydkich, a nawet nudnych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bowiem wielu pisarzy to potrafi, ale autorka wielokrotnie nagradzanej Sagi rodziny Neshov, robi to w sposób wiarygodny i po prostu piękny. Jak wielu wiernych czytelników czekałam na kolejną powieść pisarki, żeby móc ponownie skonfrontować moje oczekiwania z historią opowiedzianą przez Anne B. Ragde.
Klimat minionej Skandynawii, czyli opowiadania noblisty. "Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza" - Bjørnstjerne Bjørnson.

niedziela, września 24, 2017

Klimat minionej Skandynawii, czyli opowiadania noblisty. "Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza" - Bjørnstjerne Bjørnson.


Ostatnie dni września, przypadające na przełom lata i jesieni, poświęciłam lekturze niewielkiej, ale bardzo optymistycznej opowieści, która powstała ponad sto pięćdziesiąt lat temu. Obecnie należy do klasyki literatury, ale wciąż może sprawiać przyjemność wszystkim, którzy zdecydują się po nią sięgnąć, niezależnie od wieku. "Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza" to opowiadanie norweskiego noblisty Bjørnstjerne'a Martinusa Bjørnsona, którego uznaje się za jednego z czterech najwybitniejszych pisarzy skandynawskich.
Komisarz Wisting w kolejnej kryminalnej szaradzie, czyli "Felicia zaginęła" Jørna Liera Horsta. PREMIERA!

środa, sierpnia 16, 2017

Komisarz Wisting w kolejnej kryminalnej szaradzie, czyli "Felicia zaginęła" Jørna Liera Horsta. PREMIERA!


Przeglądając archiwum szwedzkich piosenek można natknąć się na wiele uroczych i melodyjnych utworów, które łatwo wpadają w ucho i przywołują miłe wspomnienia. Jednym z nich jest utwór nieżyjącego już od ponad trzydziestu lat szwedzko-holenderskiego pieśniarza, Cornelisa Vreeswijka, piękna i nostalgiczna piosenka zatytułowana "Felicia - Adjö". Zarówno jej tytuł, jak i treść stały się ciekawym tłem dla kolejnej powieści kryminalnej autorstwa Jørna Liera Horsta, czyli "Felicia zaginęła", która właśnie dzisiaj ma swą polską premierę.

Rodzinnych sekretów ciąg dalszy, czyli recenzja powieści Anne B. Ragde "Na pastwiska zielone".

piątek, lipca 28, 2017

Rodzinnych sekretów ciąg dalszy, czyli recenzja powieści Anne B. Ragde "Na pastwiska zielone".


Anne B. Ragde jest jedną z najbardziej znanych współczesnych pisarek w Norwegii, ale także poza nią, o czym świadczy popularność jej powieści także w Polsce. Saga rodziny Neshov, którą stworzyła cieszy się niesłabnącą popularnością wśród czytelników, krytycy zaś wypowiadają się o niej z uznaniem. Cieszę się, że mogłam dołączyć do tego grona. Z przyjemnością sięgnęłam po trzeci tom sagi, pt. "Na pastwiska zielone", który w założeniu miał być ostatnim, ale dziś już wiadomo, że to nie koniec serii. We wrześniu 2017 roku ukaże się na polskim rynku wydawniczym czwarta część zatytułowana "Przebaczenie na zawsze". Myśl ta pozwala mi czekać na jeszcze jedną odsłonę skandynawskiego życia, ukazanego pośród malowniczych krajobrazów, ale prosto i szczerze.

„Felicia zaginęła” Jørna Liera Horsta, czyli książka, na którą czekam. Zapowiedź!

czwartek, lipca 27, 2017

„Felicia zaginęła” Jørna Liera Horsta, czyli książka, na którą czekam. Zapowiedź!


Gdy jedno z ulubionych wydawnictw zapowiada kolejną premierę w ramach serii książek, co do których nigdy nie mam wątpliwości, że wciągną mnie na dobre, to znak, że kolejne dni spędzę na wyczekiwaniu. Na szczęście niezbyt długo, bo już...16 sierpnia nakładem Wydawnictwa Smak Słowa ukaże się skandynawski kryminał „Felicia zaginęła” Jørna Liera Horsta. Autor i jego seria o komisarzu Williamie Wistingu wiele razy gościła u mnie na blogu. Zawsze spotkanie z kolejną sprawą kryminalną sprawiało mi ogromną satysfakcję. Mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.


Dalsze losy rodziny Neshov, czyli recenzja "Raków pustelników" Anne B. Ragde.

środa, czerwca 07, 2017

Dalsze losy rodziny Neshov, czyli recenzja "Raków pustelników" Anne B. Ragde.


Miesiąc temu miała miejsce premiera powieści Anne B. Ragde "Ziemia kłamstw", czyli pierwsza część Sagi rodziny Neshov. W ten sposób wydawnictwo Smak Słowa wznowiło serię książek autorki, która została uznana za jedną z najbardziej znanych współczesnych pisarek norweskich. Dwa dni temu, 5 czerwca, ukazał się drugi tom cyklu - "Raki pustelniki", na który czekałam od chwili, w której przeczytałam ostatnią stronę "Ziemi kłamstw", ponieważ Anne B. Ragde ma niezwykły dar wzbudzania uczucia niedosytu w zetknięciu z jej książkami. A już na pewno z ich finałowymi rozdziałami.

Głęboko zakorzenione tajemnice rodziny Neshov, czyli recenzja "Ziemi kłamstw" Anne B. Ragde.

niedziela, maja 21, 2017

Głęboko zakorzenione tajemnice rodziny Neshov, czyli recenzja "Ziemi kłamstw" Anne B. Ragde.


Już dawno powinnam była sięgnąć po książki opisujące dzieje norweskiej rodziny Neshov, które napisała Anne B. Ragde. Zawsze coś stało na przeszkodzie, ale tym razem udało się i dziś wiem, że na takie powieści podświadomie czekałam. Rzadko bowiem zdarza się, by książka od pierwszych stron wywołała u mnie taką ekscytację. Wprawdzie słyszałam wiele zachwytów ze strony recenzentów, blogerów i czytelników, ale nie ma to jak przekonać się na własnej skórze. Jestem pod wrażeniem pięknego stylu pisarki, niezwykłej umiejętności pisania o rzeczach zwyczajnych i codziennych oraz takich, które bywają dla nas niewygodne. Anne B. Ragde robi to doskonale. Jestem przekonana, że przeczytałam jedną z najciekawszych powieści związanych z życiem w Norwegii. Niecierpliwie będę wypatrywała kolejnych książek autorki.
Słyszeliście o piaskowym dziadku? Ten "Piaskun" Was zaskoczy. Recenzja powieści Larsa Keplera.

niedziela, kwietnia 30, 2017

Słyszeliście o piaskowym dziadku? Ten "Piaskun" Was zaskoczy. Recenzja powieści Larsa Keplera.


Z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich zrobiłam sobie mały prezent. Tym razem zdecydowałam się na e-book Larsa Keplera "Piaskun". Lubię literaturę skandynawską różnych autorów. Jeśli chodzi o książki Larsa Keplera było to moje drugie spotkanie z jego twórczością, a właściwie ich, ponieważ pod tym pseudonimem kryją się dwa nazwiska Alexandra i Alexander Ahndorilowie. Jakiś czas temu "Hipnotyzer" napisany przez małżeństwo pisarzy ze Sztokholmu spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. Wiedziałam, że po kolejnym tytule mogę spodziewać się wysokiego poziomu, emocji i dobrych pomysłów.

Pisarz i policjant - świetne połączenie, czyli recenzja "Kluczowego świadka" Jørna Liera Horsta. Przed premierą!

wtorek, kwietnia 18, 2017

Pisarz i policjant - świetne połączenie, czyli recenzja "Kluczowego świadka" Jørna Liera Horsta. Przed premierą!


W styczniu 2017 roku wystąpiono o ponowne otwarcie śledztwa dotyczącego jednego z najbardziej brutalnych morderstw w Norwegii. Słynna sprawa nierozwiązanej zagadki zabójstwa Ronalda Ramma z 1995 roku nadal wzbudza zainteresowanie norweskiej policji z Larviku. Jørn Lier Horst - norweski pisarz i dramaturg zadebiutował w 2004 roku powieścią "Nøkkelvitnet" ("Świadek koronny"). Jego książkowy debiut był wynikiem prowadzonego przez niego śledztwa nad zagadkową śmiercią Ronalda Ramma. Horst, który do września 2013 roku pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, zdecydował się napisać powieść kryminalną powstałą na kanwie autentycznej historii. Tak narodziła się seria kryminałów o Williamie Wistingu, którą wiele razy polecałam na blogu. "Kluczowy świadek" Jørna Liera Horsta to pierwsza powieść w cyklu.
Już wkrótce "Kluczowy świadek" Jørna Liera Horsta, czyli patronat Wasilki.

sobota, kwietnia 08, 2017

Już wkrótce "Kluczowy świadek" Jørna Liera Horsta, czyli patronat Wasilki.


Z przyjemnością informuję, że objęłam patronatem medialnym książkę autora przeze mnie szczególnie ulubionego. Już 26 kwietnia 2017 roku ukaże się powieść kryminalna "Kluczowy świadek" Jørna Liera Horsta. To pierwszy tom bestsellerowej serii o komisarzu Williamie Wistingu, znanej i popularnej również w Polsce.

Młodzieńcze śledztwo sprzed 33 lat, czyli recenzja powieści "Gdy mrok zapada" Jørna Liera Horsta.

piątek, marca 03, 2017

Młodzieńcze śledztwo sprzed 33 lat, czyli recenzja powieści "Gdy mrok zapada" Jørna Liera Horsta.


Lekturę powieści Jørna Liera Horsta, niezależnie od kolejności ich ukazywania się w Polsce, mogę śmiało porównać do spotkań z przyjacielem. Mimo upływu lat i odległości, która nas dzieli od siebie, wciąż mamy sobie wiele do opowiedzenia. Od pojawienia się pierwszej książki, którą wydano w Polsce w serii z Williamem Wistingiem, czyli "Jaskiniowca" wiedziałam, że trafiłam na jednego z moich ulubionych pisarzy. Nie pomyliłam się. Kolejne powieści: "Psy gończe", "Poza sezonem" oraz "Ślepy trop" czy "Szumowiny" utwierdziły mnie tylko w tym przekonaniu. A dzisiaj ponownie spotkałam się ze starym, dobrym przyjacielem, który ponownie mnie nie zawiódł. Jednemu z ostatnich wieczorów lutego towarzyszył mi prequel serii o policjancie z Larviku, czyli kryminalna powieść "Gdy mrok zapada".

Skandynawowie na urlopie,czyli recenzja powieści "Ciemniejsze niebo" Mari Jungstedt i Rubena Eliassena.

poniedziałek, lutego 20, 2017

Skandynawowie na urlopie,czyli recenzja powieści "Ciemniejsze niebo" Mari Jungstedt i Rubena Eliassena.


Często sięgam po książki skandynawskich autorów, szczególnie zaś po powieści kryminalne, w których, wychodząc poza samą zagadkę, staram się zrozumieć tak zwaną szwedzką duszę. Opisywane zbrodnie często są pretekstem do ukazania kontekstu społecznego, obyczajowego lub politycznego. Punkt widzenia pisarzy staram się porównać z własnymi refleksjami dotyczącymi mieszkańców Skandynawii, szczególnie Szwecji, do której mam przyjemność podróżować od wielu lat.
Na liście uznanych autorów rodem z Północy znajduje się Mari Jungstedt, kolejna dziennikarka, która na dobre zajęła się pisaniem powieści kryminalnych. Najbardziej znaną serią są jej powieści opowiadające o zbrodniach dokonywanych w pięknych plenerach Gotlandii. Niedawno pisarka nawiązała współpracę z norweskim pisarzem fantasy Rubenem Eliassenem - laureatem nagrody National Book Awards. W efekcie powstała wspólna powieść "Ciemniejsze niebo", czyli pierwsza część nowej serii kryminalnej "The Canary Island".
Fredrik Beier sięga dna, czyli recenzja "Straceńców" Ingara Johnsruda. Przed premierą!

sobota, lutego 11, 2017

Fredrik Beier sięga dna, czyli recenzja "Straceńców" Ingara Johnsruda. Przed premierą!


Rok temu poznałam Fredrika Beiera - ekscentrycznego policjanta z Oslo, człowieka o smutnej  i mrocznej przeszłości oraz skomplikowanych relacjach zawodowych. Moje spotkanie z norweskim detektywem zawdzięczałam lekturze powieści Ingara Johnsruda "Naśladowcy". Postanowiłam wówczas, że uważnie będę śledzić koleje pisarskiej kariery autora, który zapewnił mi spektrum wrażeń i emocji. I oto dzisiaj mogę podzielić się najświeższymi spostrzeżeniami o nowej książce Ingara Johnsruda "Straceńcy", czyli drugiej części cyklu: Fredrik Beier.

Bo w szaleństwie jest metoda, czyli recenzja "Najlepszej książki na świecie" Petera Stjernströma

piątek, grudnia 30, 2016

Bo w szaleństwie jest metoda, czyli recenzja "Najlepszej książki na świecie" Petera Stjernströma


"Kto jeszcze kupuje koniki z Dalarna (...) Do czego to komu potrzebne?" Oto dylemat bohatera powieści szwedzkiego pisarza Petera Stjernströma "Najlepsza książka na świecie". Czy tak powinno się rozpoczynać recenzję książki, która nosi ten przewrotny tytuł? Czemu nie, wszak to oryginalna, kompletnie "zakręcona" i kpiarska powieść o pisarzach, wydawcach, recenzentach, i czytelnikach wspólnie poszukujących literackiego Graala.

Na plaży w Stavern, czyli recenzja "Szumowin"Jørna Liera Horsta

czwartek, grudnia 22, 2016

Na plaży w Stavern, czyli recenzja "Szumowin"Jørna Liera Horsta


Spotkanie z bohaterami kolejnej powieści Jørna Liera Horsta przypomina mi wizytę u przyjaciela, którego dawno nie widziałam, ale mimo upływu lat i odległości, która nas dzieli od siebie, wciąż mamy sobie wiele do opowiedzenia. Od pojawienia się pierwszej książki, którą wydano w Polsce w serii z Wiliamem Wistingiem (jak powszechnie wiadomo, kolejność polskich wydań różni się od kolejności publikowania książek przez ich norweskiego autora), czyli "Jaskiniowca" wiedziałam, że trafiłam na jednego z ulubionych pisarzy. Nie pomyliłam się. Kolejne powieści: "Psy gończe", "Poza sezonem" oraz "Ślepy trop" utwierdziły mnie tylko w tym przekonaniu. A dzisiaj przyszedł mój czas na podzielenie się wrażeniami z lektury, wydanej we wrześniu tego roku, powieści, pt. "Szumowiny". Znowu spotkałam starego i dobrego przyjaciela, który w żadnej mierze mnie nie zawiódł.