O miłości i odwadze, czyli recenzja książki "Zostań, a potem walcz" Johna Boyne'a.


John Boyne - autor niezwykłych, uznanych za bestsellerowe, powieści "Chłopiec w pasiastej piżamie" oraz "Chłopiec na szczycie góry". W obu książkach poruszał tematykę wojenną związaną z wydarzeniami II wojny światowej, opisując  tę rzeczywistość oczami dziecka. W kwietniu ukazała się kolejna opowieść, w której przyglądamy się sprawom dorosłych, uwikłanych w realia konfliktu zbrojnego. Tym razem jednak John Boyn ukazał nam rzeczywistość Wielkiej Wojny z lat 1914 - 1918.


Najważniejszymi aspektami powieści "Zostań, a potem walcz" jest ukazanie procesu dojrzewania małego chłopca w czasach I wojny światowej oraz skonfrontowanie go z jej następstwami poprzez kontakt z ojcem, zmagającym się z zespołem stresu pourazowego. To, co dzisiaj nazywamy stresem bojowym, zdiagnozowano właśnie w czasie I wojny światowej. Przeżycia żołnierzy walczących nad Sommą czy pod Verdun są podobne do tych, które są udziałem osób pełniących współcześnie służbę na przykład na misjach pokojowych. Pobyt na froncie I wojny światowej odcisnął na życiu wielu żołnierzy nieusuwalne i odczuwalne piętno. Brak snu, urojenia, wyczerpanie, nadwrażliwość na hałas, lęki i skłonność to płaczu, to tylko niektóre ze skutków wywołanych w ludzkiej psychice w następstwie udziału w wojnie. Wokół tych ważnych kwestii zbudował fabułę swojej powieści John Boyne.


Alfie Summerfield, bohater książki "Zostań, a potem walcz", obchodzi piąte urodziny, gdy jego ojciec Georgie wstępuje do armii i rusza na front. Obiecuje, że wróci do domu na Boże Narodzenie, bo jak większość bliskich mu przyjaciół i znajomych wierzy, że wojna skończy się szybko, przynosząc zwycięstwo. Matka Alfiego jest zdruzgotana decyzją męża, babcia załamuje ręce, a mały chłopiec nie rozumie, dlaczego jego tata musiał wyjechać, choć obiecał, że tego nie zrobi.
Cztery lata później wojna nadal się nie kończy, w sąsiedztwie Alfiego coraz dotkliwiej odczuwalny jest jej wpływ na życie codzienne mieszkańców. Do niektórych domów już nigdy nie wrócą ojcowie, synowie czy bracia, ponieważ taką wiadomość przynoszą posłańcy śmierci w postaci wojskowych z odpowiednim pismem urzędowym. Wojna trwa, zmieniają się również relacje sąsiedzkie, część społeczności gardzi jednym z obdżektorów, który nie wyruszył na front. Poza tym, najlepsza przyjaciółka Alfiego i jej ojciec zostają internowani na wyspie Man z powodu niemieckiego pochodzenia. Dorastający Alfie próbuje radzić sobie z trudną rzeczywistością, ma też pewien sekret, który ukrywa przed matką. Natomiast ona nie chce mu wyjawić, dlaczego listy od ojca Alfiego przestały przychodzić do domu.
Pewnego dnia, na stacji King Cross, Alfie przez przypadek dowiaduje się, że jego tata przebywa w pobliskim szpitalu, w którym leczy się żołnierzy dotkniętych nerwicą frontową.

Mały chłopiec nie rozumie, na czym polega choroba, ale wie jedno -  jego tata powinien wrócić do domu. Z wielkim oddaniem i odwagą, jak na dziewięciolatka, podejmuje się swojej trudnej misji uratowania ojca z jakże dziwnego i przytłaczającego atmosferą smutku i strachu miejsca.
John Boyne w piękny sposób przedstawił świat małego chłopca, wywrócony i radykalnie odmieniony za sprawą dorosłych. Chłopca, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, aby pomóc rodzinie i przerażonemu ojcu.
"Zostań, a potem walcz" to krótka, ale świetnie napisana opowieść o sile miłości, która potrafi przezwyciężyć największe przeciwności jakie niesie los i działania ludzi. To książka napisana z pasją przez autora, który potrafi opowiadać o codzienności zwykłych ludzi uwikłanych w wielkie i trudne wydarzenia historyczne.
Polecam wszystkim czytelnikom, którzy znają już poprzednie powieści irlandzkiego pisarza, a także tym, którzy chcieliby przeczytać piękną i skłaniającą do refleksji opowieść o wojnie widzianej oczami dziecka. Zdecydowanie warto.

Tytuł: "Zostań, a potem walcz"
Autor: John Boyne
Liczba stron: 240
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Replika


0 komentarze: