Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura piękna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura piękna. Pokaż wszystkie posty
Skarbnica wiedzy o historii i tradycjach społeczności żydowskiej w czasach Inkwizycji, czyli recenzja powieści "Spowiedź" Anny Karbownik.

niedziela, lipca 05, 2020

Skarbnica wiedzy o historii i tradycjach społeczności żydowskiej w czasach Inkwizycji, czyli recenzja powieści "Spowiedź" Anny Karbownik.


Są takie historie i powieści, które zachwycają słowem, bogactwem środków poruszających wyobraźnią czytelnika, pozwalając nam znaleźć się w świecie który przeminął, lecz za sprawą pisarza wydaje się żywy i namacalny.Do takich powieści należy cykl Czarna Legenda, autorstwa Anny Karbownik - pisarki pasjonatki. Na łamach mojego bloga gościły już recenzje dwóch pierwszych części tej niezwykłej serii, czyli "Archanioł" oraz "Akt wiary". Dzisiaj, z ogromną przyjemnością, chciałam polecić wszystkim kolejną powieść Autorki, czyli "Spowiedź. Salim". Jest to III część cyklu Czarna Legenda (tom I, ponieważ ostatnia część podzielona została na dwa obszerne tomy, co wielbicieli serii z pewnością cieszy, gdyż mają do czynienia z dużą dawką opowieści, na którą czekali kończąc poprzednią).


W styczniu 2019 roku przeżywałam losy bohaterów powieści "Akt wiary", była to powieść piękna, zachwycająca ładunkiem emocjonalnym, którym obdarzyła ją Autorka, dzięki czemu na długo pozostała w mojej pamięci i sercu, bo to książka, nie zawaham się tego powiedzieć, pisana z serca i duszy kobiety, która potrafi poruszyć w człowieku najczulsze nuty. Z powieścią "Spowiedź"jest podobnie, tutaj również, poza warstwą fabularną, bardzo ważną część powieści stanowi warstwa historyczna, ciekawie przedstawiona przez Autorkę, którą cechuje ogromna erudycja, dająca czytelnikowi poczucie wyjątkowo dobrze spędzonego czasu.

Powieść "Spowiedź" ponownie przenosi nas do piętnastowiecznej Hiszpanii w czasach panowania Królów Katolickich, Świętej Inkwizycji, na czele której stał ascetyczny Tomás de Torquemada. Tym razem opuszczamy piękną Ávilę, by wraz z główną bohaterką Manuelą udać się do Segowii. Dziewczyna, zastraszona przez Święty Trybunał została zmuszona do opuszczenia rodzinnego domu, po bolesnej stracie narzeczonego oraz ukochanej przyjaciółki. Za całe wyrządzone zło i przyczynę wszystkich nieszczęść, jakie spadły na jej rodzinę, obarczając znienawidzonego sędziego Armanda Castellano de Corell. 

"Mój świat umarł (...) Prawie wszyscy, których kochałam, odeszli zabrani przez Świętą Inkwizycję: mój ukochany Luis, z którym byłam zaręczona; moja przyjaciółka Elena, która na stos poszła z podniesioną głową; przyjaciółka Carmen, którą zabrali z powodu podejrzenia o szpiegostwo (...) mój ojciec został aresztowany pół roku temu, a mama jest obserwowana przez święty trybunał"
Mając nadzieję na rozpoczęcie życia od nowa, zdecydowała się na ucieczkę i zamieszkanie w domu stryja w Segowii. Manuela Valero Adradoz uzyskała zgodę na wyjazd od przewodniczącego świętego trybunału, mając świadomość, że będzie nieustannie obserwowana przez Trybunał Inkwizycji w Ávili, z uwagi na aresztowanie ojca. To miała być podróż zakończona spokojną egzystencją w domu państwa Valero. Jednak, jak to często bywa, oczekiwania boleśnie zderzyły się z rzeczywistością. Manuela nie miała szans poczuć się bezpiecznie, tym razem za sprawą poczynań stryja oraz jego synów. 
Po pewnym czasie w życiu Manueli pojawił się tajemniczy brat Salim, lekarz o ugruntowanej pozycji wśród wielu mieszkańców Segowii. W szpitalu, prowadzonym przez zakon Dominikanów, brat Salim traktowany był jak mistrz swego fachu, zasłużenie, gdyż pracował z ogromnym oddaniem dla pacjentów, wykazując dużą dozę empatii i taktu w obcowaniu z innymi. Jednocześnie był niezwykle skromny, niedbający o własne korzyści. Skrywał też jakąś szczególną tajemnicę, zawsze ukrywając swoją twarz w czeluściach narzuconego na głowę kaptura mnisiej kuty. Postać Salima - lekarza zafascynowała Manuelę, jednocześnie powodując, iż wydawało jej się, że już gdzieś, kiedyś miała z nim do czynienia...choć to przecież niemożliwe.

Przez cały czas powieść trzyma czytelnika w napięciu, mimo iż od początku wiemy, z kim mamy do czynienia. Towarzyszymy rozterkom Manueli, jej fascynacji Salimem, a jednocześnie zmierzamy do rozwiązania zagadki, mając świadomość, że wstrząśnie ona podstawami egzystencji Manueli. Wiemy o tym i czekamy na finał tej historii, który okazuje się poprowadzony przez Autorkę imponująco.

"Spowiedź" to nie tylko opowieść o przeżyciach Manueli i osób jej towarzyszących. Jest to również piękna historia o strasznych czasach, w jakich przyszło żyć społeczności żydowskiej w Hiszpanii będącej pod panowaniem Królów Katolickich, Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda II Aragońskiego. To za ich sprawą przygotowano słynny Edykt z Alhambry, nakazujący wypędzenie wszystkich Żydów z Hiszpanii i jej posiadłości. Na jego podstawie dano Żydom zaledwie cztery miesiące na opuszczenie kraju (do końca lipca 1492 roku), bez możliwości wywiezienia monet i innych przedmiotów zakazanych. 

Owe cztery miesiące z życia społeczności hiszpańskich Żydów, mamy możliwość poznać na przykładzie kilku rodzin mieszkających na obszarze juderii w Segowii. W tej zamkniętej dzielnicy, jakże podobnej do europejskich gett z okresu II wojny światowej, Żydzi mieszkali, prowadzili swoje placówki handlowe, celebrowali tradycję i podtrzymywali własne obyczaje.
Anna Karbownik pięknie opisuje różne żydowskie święta, jej narracja oparta jest na wielu źródłach, które cytuje, umieszczając w powieści niezwykle bogate przypisy do tekstu. Autorka wykazuje ogromną wiedzę, jak również niezwykle wyważony stosunek do problemu wykluczania Żydów przez ludność chrześcijańską. Jednocześnie doznajemy wielu emocji, czytając o aktach nienawiści skierowanych wobec żydowskich mieszkańców Segowii, w tym wielu niewinnych dzieci, kobiet i starców. Niektórzy z bohaterów powieści mocno angażują się w ratowanie pięknego, żydowskiego świata, walczą z bezprawiem i niesprawiedliwością. Niczym nie różni się to piętnastowieczne zaangażowanie od działań wielu Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w okresie prowadzenia nazistowskiej polityki przed i w czasie II wojny światowej.

Lektura "Spowiedzi" Anny Karbownik była dla mnie kolejną literacką ucztą, która również z pewnych osobistych względów dała mi poczucie, że niezależnie od tego, jak wiele kłód rzuca nam pod nogi życie, to warto żyć i chłonąć każdą chwilę, bo jest ona niepowtarzalna. 

Powieści Anny Karbownik polecam wszystkim, którzy potrafią docenić kunszt pisarstwa, smakują piękno słowa i poszukują w powieści pola do własnej interpretacji świata i życiowych wyborów książkowych bohaterów.
"Spowiedź" taka właśnie jest. Piękna, mądra i fascynująca. Bardzo polecam!

Tytuł: "Spowiedź, Czarna Legenda, cz. III (Salim)
Autor: Anna Karbownik
Liczba stron: 808
Wydawnictwo: Enterprise
Rok wydania: 2018




Wojenne losy bohaterów cyklu "Meandry losu", czyli recenzja powieści "Non omnis moriar" NIWENA.

niedziela, października 06, 2019

Wojenne losy bohaterów cyklu "Meandry losu", czyli recenzja powieści "Non omnis moriar" NIWENA.


Dramatu wojennego ciąg dalszy. Tak można określić kolejny tom "Meandrów losu" - sagi powieściowej, napisanej przez łomżyńskiego historyka, zajmującego się od sześciu lat m.in. twórczością literacką związaną z niełatwymi relacjami polsko - żydowskimi w latach II wojny światowej na obszarze północno - wschodniego Mazowsza. W sierpniu 2019 r. ukazała się powieść "Non omnis moriar" autorstwa NIWENA, czyli piąty tom wspomnianego wyżej cyklu. To bardzo ciekawa seria powieści, o której pisałam na blogu przy okazji ukazywania się poszczególnych jej części. Non omnis moriar - łacińska sentencja, która wielokrotnie towarzyszyła ludziom, pragnącym pozostawić po sobie jakiś ślad, tym razem nadała tytuł powieści, w której historia zgotowała ludziom wiele tragedii i dylematów. Biorąc pod uwagę wymowę zakończenia poprzedniego tomu "Więzy aż do kresu", jakie autor postanowił, zgodnie z prawdą historyczną, ukazać czytelnikom, tytuł nowej powieści uważam za jak najbardziej adekwatny i dobitny.

Ocalić od zapomnienia, czyli recenzja książki "Moje przyjaciółki z Ravensbrück" Magdy Knedler.

niedziela, sierpnia 25, 2019

Ocalić od zapomnienia, czyli recenzja książki "Moje przyjaciółki z Ravensbrück" Magdy Knedler.


Magdalena Knedler to polska pisarka, której powieści, szczególnie obyczajowe, cenię sobie wyjątkowo. A to za sprawą emocji, które towarzyszą lekturze jej książek. Co ważne, autorka dobrze czuje się w różnych rodzajach literatury, począwszy od powieści kryminalnych, poprzez kryminały z nutą komedii, na wspomnianych powieściach obyczajowych skończywszy. W bieżącym roku ukazała się powieść z gatunku obyczajowo - historycznych, którą można zaliczyć do literatury określanej jako obozowa. Jest to książka "Moje przyjaciółki z Ravensbrück". Sięgnęłam po nią, będąc po lekturze wielu opracowań historycznych, źródeł, wspomnień i opisów ludzi żyjących w okresie II wojny światowej, którym przyszło zmagać się z codziennością obozów koncentracyjnych i zagłady. Magdalena Knedler ponownie stanęła na wysokości zadania, napisała bowiem powieść, która dotyka spraw trudnych, ale w szczególny sposób przedstawionych.

Wojna i okupacja, czyli recenzja III tomu sagi "Meandry losu" - "Więzy śmierci" autorstwa NIWEN

niedziela, marca 10, 2019

Wojna i okupacja, czyli recenzja III tomu sagi "Meandry losu" - "Więzy śmierci" autorstwa NIWEN


"Meandry losu" to saga powieściowa, napisana przez historyka urodzonego w Łomży, Zenona Krajewskiego, który wydaje swoje książki pod pseudonimem NIWEN. Zaczynając przygodę z twórczością pana Zenona nie przypuszczałam, że jego powieści staną mi się bliskie, że będę myślała o ich bohaterach i wszystkich okolicznościach, które doprowadziły do zawirowań w ich życiu, spowodowanych przez dramat zwany II wojną światową. Kiedy ostatnio zostawiałam bohaterów powieści swojemu losowi, a było to niemal rok temu, zastanawiałam się, co przyniesie im poranek 22 czerwca 1941 roku. W tym bowiem momencie Autor zakończył opowieść o losach rodzin żydowskich i polskich zmagających się z trudami wojennej rzeczywistości w Łomży i regionie łomżyńskim, czyli II tom cyklu, pt. "Pod sowieckim butem". Dzisiaj już wiem, jak poprowadził meandry losu swoich bohaterów u schyłku 1941 r., ponieważ jestem świeżo po lekturze powieści "Więzy śmierci" (III tomu sagi "Meandry losu"). Znając historię tego okresu oraz metody podwójnej okupacji, stosowane wobec mieszkańców dawnej II Rzeczypospolitej, wiedziałam czego mogę się spodziewać. Nie wiedziałam jednak, że przyjdzie mi się skonfrontować z wydarzeniami znanymi w historii jako pogrom Żydów w Radziłowie, (dokonany 7 lipca 1941 r. w wyniku akcji przeprowadzonej przez niemieckie Einsatzkommando pod dowództwem SS - Obersturmführer Hermanna Schapera). W tym miejscu należą się panu Zenonowi Krajewskiemu słowa uznania za promowanie historii i wypełnianie misji dawania świadectwa niczym w wierszu Zbigniewa Herberta, szczególnie wśród młodszych mieszkańców Łomży i regionu, ale nie tylko. "Więzy śmierci" to ważna powieść, opisująca działania okupantów oraz ich ofiar, zarówno po stronie żydowskiej jak i polskiej.
Niebezpieczeństwo perfekcyjnego życia, czyli recenzja powieści Celeste Ng "Małe ogniska".

sobota, października 20, 2018

Niebezpieczeństwo perfekcyjnego życia, czyli recenzja powieści Celeste Ng "Małe ogniska".


O twórczości Celeste Ng, piszącej eseje i opowiadania, mającej w swoim dorobku artystycznym powieść pt. "Wszystko, czego wam nie powiedziałam", dowiedziałam się przy okazji wydania w Polsce jej drugiej książki, czyli powieści "Małe ogniska".  Już na wstępie ośmielę się stwierdzić, że sposób pisania autorki wyjątkowo trafił w mój gust. Celeste Ng pisze bowiem niezwykle lekko o sprawach, które są ważne i skomplikowane, przy tym jej sposób przekazu jest bardzo wyważony. Pisarka dotyka wielu istotnych kwestii społecznych, opisuje model amerykańskiego społeczeństwa, ukształtowany w naszej zbiorowej świadomości, zajmuje się relacjami wynikającymi z przynależności klasowej i rasowej, uprzedzeniami, których nie jesteśmy pozbawieni, niezależnie od tego, czy dzieje się to dzisiaj, czy w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. A wszystko to przedstawia w odniesieniu do kręgu bohaterów, wyrażających opinie i uczucia, które mogą być bliskie każdemu z nas.

Samotność nigdy nie jest bezbarwna, czyli recenzja książki "Twarz Grety di Biase" Magdaleny Knedler.

piątek, sierpnia 24, 2018

Samotność nigdy nie jest bezbarwna, czyli recenzja książki "Twarz Grety di Biase" Magdaleny Knedler.


Na okładce książki Magdaleny Knedler, pt. "Twarz Grety di Biase" znajduje się krótki opis: "Opowieść o miłości, pasji i sztuce. I o zagadce zaszyfrowanej w kilku obrazach". W pełni się z nim zgadzam, ale dodałabym jeszcze jedno określenie: niewiarygodnie smutna historia. Takie uczucie towarzyszyło mi podczas lektury powieści, napisanej pięknie, z wyczuciem i znajomością ludzkiej psychiki. Tę powieść czytałam dość długo, ponieważ poruszyła we mnie różne osobiste wspomnienia. W tym ujęciu Autorce należy się też uznanie, ponieważ jej książka stała się dobrym remedium na moje własne sprawy, o których tu nie napiszę, lecz zawsze będę pamiętać, że przyniosła prawdziwe ukojenie.

Miejski czyściec, czyli recenzja powieści "Góra miłości" Jarosława Maślanka.

wtorek, sierpnia 07, 2018

Miejski czyściec, czyli recenzja powieści "Góra miłości" Jarosława Maślanka.


Dwa lata temu przeczytałam książkę, która poruszała takie problemy jak bezsens codzienności, stracone złudzenia ludzi uwięzionych na własne życzenie w osiedlowym patoptikonie. Była to "Ferma ciał", jej autor - Jarosław Maślanek - wydał mi się wówczas kimś, kto przyjrzał się współczesnemu społeczeństwu jak pod lupą, a swoje refleksje postanowił zawrzeć nie w naukowym opracowaniu, ale w postaci powieści, która skłoni czytelników do refleksji nad własnymi życiowymi wyborami. Udało mu się sprawić, że wciąż pamiętam o książce, która stanowiła ciekawe literackie doświadczenie. Po upływie wspomnianych dwóch lat, ponownie miałam okazję zetknąć się z prozą autora, a to za sprawą najnowszej powieści, czyli "Góry miłości".

Przeszłość i przyszłość splecione na zawsze, czyli recenzja powieści "List z powstania" Anny Klejzerowicz.

piątek, sierpnia 03, 2018

Przeszłość i przyszłość splecione na zawsze, czyli recenzja powieści "List z powstania" Anny Klejzerowicz.


Istnieją piękne powieści, do tego pięknie napisane. Jeśli uda mi się taką przeczytać, jestem wniebowzięta. Tak się stało zaledwie parę dni temu. W 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, postanowiłam przeczytać powieść Anny Klejzerowicz "List z powstania", którą niedawno wznowiło wydawnictwo Replika. Powiedzieć, że byłam zachwycona, to właściwie nie powiedzieć nic. Przeczytałam ją w jedno popołudnie, nie mogłam inaczej. Trochę żałuję, że już się skończyła, ale jak wiadomo, co dobre szybko się kończy. Najważniejsze, że pozostały emocje i poczucie dobrze spędzonego czasu.

Australijskie tajemnice, czyli recenzja powieści Joan Lindsay "Piknik pod Wiszącą Skałą".

czwartek, lipca 12, 2018

Australijskie tajemnice, czyli recenzja powieści Joan Lindsay "Piknik pod Wiszącą Skałą".


Wszystkim, którzy lubią dobrą tajemnicę podaną w klasycznym wydaniu, z pewnością nie trzeba polecać książki Joan Lindsay "Piknik pod Wiszącą Skałą". Za sprawą ekranizacji filmowej Petera Weira z 1975 r., która to uznawana jest za ucieleśnienie magii kina, australijska powieść z 1967 r. stała się pozycją kultową. I książka, i film zawierają w sobie wielką tajemnicę, niewiadomą, która powoduje ekscytację i chęć rozwiązania nierozwiązywalnego. 

Coś się kończy, coś się zaczyna, czyli recenzja powieści Edyty Świętek "Powiew ciepłego wiatru".

sobota, czerwca 02, 2018

Coś się kończy, coś się zaczyna, czyli recenzja powieści Edyty Świętek "Powiew ciepłego wiatru".


Lektura ostatniego tomu sagi Spacer Aleją Róż, zatytułowanego "Powiew ciepłego wiatru" autorstwa Edyty Świętek to nie tylko pożegnanie z bohaterami powieści, to również swoiste pożegnanie z dzieciństwem i wczesną młodością, co z pewnością odczują czytelnicy z pokolenia urodzonego w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku. "Powiew ciepłego wiatru" stanowi doskonałe zamknięcie historii opowiedzianej przez autorkę, obejmującej czas od burzliwej końcówki lat siedemdziesiątych, poprzez trudne lata stanu wojennego aż po kres PRL, co przywykliśmy określać upadkiem komunizmu.

Zagadka pewnego morderstwa, czyli recenzja książki "Morderstwo w pociągu" - Jessici Fellowes.

niedziela, maja 13, 2018

Zagadka pewnego morderstwa, czyli recenzja książki "Morderstwo w pociągu" - Jessici Fellowes.


W roku 1919,  Louise Cannon miała jedno marzenie, pragnęła uciec z Londynu, gdzie, jak wielu innych mieszkańców miasta, klepała biedę. Przede wszystkim jednak chciała zniknąć z oczu wuja, bardzo niebezpiecznego człowieka, który miał wobec niej wyjątkowo niecne plany. Historia młodej dziewczyny, której udało się otrzymać pracę w siedzibie dobrze znanej arystokratycznej rodziny Mitfordów, została zgrabnie wpleciona w opowieść o pielęgniarce Florence Nightingale Shore, która została napadnięta 12 stycznia 1920 roku w pociągu linii Londyn - Brighton, a kilka dni później zmarła w szpitalu. Autorka powieści kryminalnej "Zabójstwo w pociągu" - Jessica Fellowes - zainspirowana prawdziwym zabójstwem z 1920 roku, postanowiła opowiedzieć nam - współczesnym  - o ludziach epoki, która wprawdzie minęła, ale wciąż zachwyca nas klimatem i obyczajowością. 

Co skrywa "Szarość miejskich mgieł", czyli recenzja powieści Edyty Świętek.

sobota, maja 05, 2018

Co skrywa "Szarość miejskich mgieł", czyli recenzja powieści Edyty Świętek.


Mijają dni, mijają lata. Jeszcze niedawno byliśmy tacy młodzi, spoglądaliśmy w przyszłość z nadzieją. Każdy z nas mógłby wypowiedzieć te słowa. Podobnie jak bohaterowie pewnej sagi, z którymi zdołałam się już zaprzyjaźnić. Dwa lata temu rozpoczęłam swoją przygodę z twórczością Edyty Świętek - autorki, która podjęła się napisania cyklu powieści o ludziach związanych z socjalistyczną Nową Hutą. Wraz z nią poznawałam powojenną rzeczywistość Krakowa i okolic, spacerując słynną Aleją Róż. Po dwóch latach spotkałam nowe pokolenia literackich bohaterów, zasilających szeregi dwóch głównych rodzin - Pawłowskich i Szymczaków. Wszystko to za sprawą IV tomu sagi Spacer Aleją Róż, czyli powieści "Szarość miejskich mgieł".

O miłości i odwadze, czyli recenzja książki "Zostań, a potem walcz" Johna Boyne'a.

wtorek, maja 01, 2018

O miłości i odwadze, czyli recenzja książki "Zostań, a potem walcz" Johna Boyne'a.


John Boyne - autor niezwykłych, uznanych za bestsellerowe, powieści "Chłopiec w pasiastej piżamie" oraz "Chłopiec na szczycie góry". W obu książkach poruszał tematykę wojenną związaną z wydarzeniami II wojny światowej, opisując  tę rzeczywistość oczami dziecka. W kwietniu ukazała się kolejna opowieść, w której przyglądamy się sprawom dorosłych, uwikłanych w realia konfliktu zbrojnego. Tym razem jednak John Boyn ukazał nam rzeczywistość Wielkiej Wojny z lat 1914 - 1918.

Śledztwo w krainie ubogich, czyli recenzja powieści "Detektyw Arrowood" - Mick Finlay.

sobota, kwietnia 21, 2018

Śledztwo w krainie ubogich, czyli recenzja powieści "Detektyw Arrowood" - Mick Finlay.


Czy kiedykolwiek, czytając powieści o poczynaniach genialnego detektywa Sherlocka Holmesa, zastanawialiście się jak mógłby wyglądać ich antybohater? Jeśli tak, zapewne macie pewne wyobrażenie. Jeśli nie, pomoże wam w tym Mick Finlay, autor książki "Detektyw Arrowood". Na okładce powieści możemy przeczytać zdanie wprowadzające w klimat detektywistycznej historii z końca XIX wieku: "Londyńska socjeta szuka pomocy u Sherlocka Holmesa. Pozostali idą do niego." Zgadzam się z tą rekomendacją. "Detektyw Arrowood" to idealny przykład przeciwieństwa literackiego bohatera, którego zna cały świat, posiadający przy tym cechy, które za żadne skarby nie są w stanie zjednać mu sympatii. Zarówno wśród postaci zaludniających powieść, jak i wśród czytelników, którym przyszło poznać bliżej nieszczęsnego detektywa z Londynu.
Witajcie w świecie Askiru, czyli recenzja powieści "Pierwszy Róg" Richarda Schwartza. Przed premierą!

niedziela, kwietnia 15, 2018

Witajcie w świecie Askiru, czyli recenzja powieści "Pierwszy Róg" Richarda Schwartza. Przed premierą!


Niedawno zawitała do nas piękna wiosna, chciałoby się rzec: słoneczna i radosna. Tymczasem ja wybrałam się do ośnieżonej karczmy na dalekiej Północy, w której szukają schronienia podróżni, w obawie przed trzaskającym mrozem i okrutną zamiecią. W ciepłym zajeździe Pod Głowomłotem, w niegościnnej przełęczy, każdy może liczyć na odrobinę wypoczynku, niewyszukaną rozrywkę i pożywną strawę. Zapytacie, być może, dokąd wybrałam się w kwietniowe dni. Otóż, znalazłam czas na nową lekturę, która przeniosła mnie do zupełnie nowego - fantastycznego świata, wykreowanego przez Richarda Schwartza, autora powieści "Pierwszy Róg", rozpoczynającej cykl "Tajemnica Askiru"

Niedopasowani zakochani, czyli recenzja powieści "Rozminięci" Moniki Orłowskiej. Przed premierą!

poniedziałek, kwietnia 09, 2018

Niedopasowani zakochani, czyli recenzja powieści "Rozminięci" Moniki Orłowskiej. Przed premierą!


Dziś opowiem wam o miłości. Nie balladę, nie poemat, ale historię zapisaną na kartach powieści Moniki Orłowskiej, która od kilku lat dostarcza czytelnikom różnorodnych wzruszeń. Tym razem zdecydowała się poruszyć temat miłości nieco trudnej, ale na wskroś prawdziwej. Oto więc "Rozminięci", opowieść o dwojgu ludzi, którzy choć minęli się w czasie, postanowili odnaleźć wspólną drogę do szczęścia.
Samotność i szaleństwo, czyli recenzja "Nawiedzonego Domu na Wzgórzu" Shirley Jackson.

sobota, lutego 24, 2018

Samotność i szaleństwo, czyli recenzja "Nawiedzonego Domu na Wzgórzu" Shirley Jackson.


Shirley Jackson, pisarka publikująca w latach pięćdziesiątych XX wieku, tworzyła w wielu gatunkach, pisząc eseje, bajki dla dzieci, powieści obyczajowe i powieści grozy. Najbardziej znanymi dziełami autorki są powieści: "Nawiedzony Dom na Wzgórzu" i "Zawsze mieszkałyśmy w zamku".  Oba tytuły zyskały sławę i uznanie czytelników. "Nawiedzony Dom na Wzgórzu" to przedostatnia powieść Shirley Jackson, opublikowana po raz pierwszy w 1959 r. Zaliczana jest do najważniejszych powieści grozy wszech czasów, doczekała się dwóch kinowych ekranizacji, a w 2018 r. planowana jest serialowa produkcja Netflix. 

W poszukiwaniu najlepszego wyboru, czyli recenzja "Domu łez" Lindy Bleser.

sobota, lutego 10, 2018

W poszukiwaniu najlepszego wyboru, czyli recenzja "Domu łez" Lindy Bleser.


Jak wysoką cenę jesteśmy w stanie zapłacić, żeby móc zacząć wszystko od nowa? A może wcale nie trzeba za to płacić, może znalazłby się inny sposób, by poznać nowy kierunek dla swojego życia, dostać szansę dokonania innych wyborów? Taką możliwość otrzymała bohaterka powieści Lindy Bleser "Dom łez". To książka, która porusza jedną z ważniejszych kwestii, z jaką każdy z nas ma do czynienia w ciągu całego życia - podejmowanie decyzji.
Przeprowadź mnie na drugą stronę, czyli recenzja powieści Agaty Suchockiej "Woła mnie ciemność". Przed premierą!

wtorek, stycznia 30, 2018

Przeprowadź mnie na drugą stronę, czyli recenzja powieści Agaty Suchockiej "Woła mnie ciemność". Przed premierą!


Zanim zdecydowałam się na lekturę powieści Agaty Suchockiej "Woła mnie ciemność" zostałam ostrzeżona co do treści i możliwości jej odbioru. Książka została sklasyfikowana jako pozycja przeznaczona dla czytelników dorosłych z uwagi na to, że zawiera treści nieodpowiednie oraz mogące urazić także tych dojrzałych odbiorców literatury. Dlatego mój wybór był przemyślany, i choć obawiałam się kolejnego typowego erotyku, na który w zasadzie nie miałam ochoty, postanowiłam spróbować dać szansę powieści o...nocnych łowcach.

O sile kobiet i nie tylko, czyli recenzja powieści "Drzewa szumiące nadzieją" Edyty Świętek.

sobota, stycznia 20, 2018

O sile kobiet i nie tylko, czyli recenzja powieści "Drzewa szumiące nadzieją" Edyty Świętek.


Zimową porą udałam się w kolejną podróż do socjalistycznej Nowej Huty, a to za sprawą trzeciego tomu sagi Spacer Aleją Róż, autorstwa Edyty Świętek. Tym razem towarzyszyłam perypetiom bohaterów powieści "Drzewa szumiące nadzieją". Wróciłam do ich świata z ciekawością podobną do tej, która towarzyszy nam, gdy spotykamy się z kimś dawno niewidzianym, kto nie jest nam obojętny. Rodzina Szymczaków, która związała swoje życie z nowohucką rzeczywistością lat powojennych, choć jest literacką kreacją, od początku wzbudza moje zainteresowanie, tym bardziej że przyszło jej żyć w czasach skomplikowanych pod względem historycznym.