Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty
W oczekiwaniu na premierę zbioru opowiadań Kristen Roupeanian, czyli recenzja "Kociarza".

poniedziałek, kwietnia 22, 2019

W oczekiwaniu na premierę zbioru opowiadań Kristen Roupeanian, czyli recenzja "Kociarza".


Polska premiera zbioru opowiadań "Kociarz" autorstwa Kristen Roupeanian już 24 kwietnia 2019 roku. Tymczasem mogę podzielić się swoimi wrażeniami po przeczytaniu jednego z opowiadań, które znalazło się we wspomnianym zbiorze. Lekturze towarzyszyła mi świadomość, że "Kociarz" został przeczytany na stronach "New Yorkera" rekordową liczbę dwóch milionów razy, co mogło nieco onieśmielać, ale równocześnie stanowić zachętę do zapoznania się z nową prozą XXI wieku. Tym bardziej że opowiadanie "Kociarz" zostało już uznane za największy wiralowy fenomen literacki w historii, i to zaledwie w ciągu jednej nocy.

Niezmienne pytania o przyszłość, czyli recenzja "Końca drogi" Dmitrija Glukhovsky'ego.

sobota, marca 31, 2018

Niezmienne pytania o przyszłość, czyli recenzja "Końca drogi" Dmitrija Glukhovsky'ego.



Wraz z końcem miesiąca, wciąż oczekując na przyjście prawdziwej wiosny, zdecydowałam się poświęcić ostatni marcowy wpis opowiadaniu autora, który najlepiej czuje się w tematach postapokaliptycznych. To jemu zawdzięczamy jeden z ciekawszych fenomenów literackich jaki powstał w ostatnich latach, nawiązujący do upadku ludzkości, która przetrwała nuklearny kataklizm, ale zeszła do podziemi metra na całym świecie. Dmitry Glukhovsky, bo o nim mowa, należy do niekwestionowanych mistrzów kreacji świata po upadku ludzkości. W zasadzie nie trzeba go nikomu przedstawiać. Większość osób, nawet jeśli nie przeczytała żadnej książki tego autora, bez większych problemów skojarzy jego nazwisko z powieściami cyklu "Metro 2033", "Metro 2034" czy "Metro 2035". Niedawno w polskich księgarniach ukazała się powieść jednego z autorów, który inspirując się cyklem Glukhovsky'ego napisał powieść "Wędrowiec" (pisałam o niej tutaj). Do książki dołączone zostało opowiadanie "Koniec drogi" Dmitry Glukhovsky'ego
Klimat minionej Skandynawii, czyli opowiadania noblisty. "Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza" - Bjørnstjerne Bjørnson.

niedziela, września 24, 2017

Klimat minionej Skandynawii, czyli opowiadania noblisty. "Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza" - Bjørnstjerne Bjørnson.


Ostatnie dni września, przypadające na przełom lata i jesieni, poświęciłam lekturze niewielkiej, ale bardzo optymistycznej opowieści, która powstała ponad sto pięćdziesiąt lat temu. Obecnie należy do klasyki literatury, ale wciąż może sprawiać przyjemność wszystkim, którzy zdecydują się po nią sięgnąć, niezależnie od wieku. "Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza" to opowiadanie norweskiego noblisty Bjørnstjerne'a Martinusa Bjørnsona, którego uznaje się za jednego z czterech najwybitniejszych pisarzy skandynawskich.
Ach jak pachnie to kwiecie, czyli recenzja "Zapachu lawendy".

czwartek, czerwca 23, 2016

Ach jak pachnie to kwiecie, czyli recenzja "Zapachu lawendy".



Upalny dzień poprzedzający oficjalny początek wymarzonych wakacji, gdy słupek rtęci na termometrze (właściwie w aplikacji komputerowej) wskazuje 30 stopni Celsjusza w cieniu,  jedyne o czym marzę to zimny napój i powiew chłodnego wietrzyku. Oczywiście można do tego dodać letni zapach kwiatów, piękne kolory nieba i trawy a także smak świeżych owoców i innych darów natury. Pięknie brzmi? A jakże. I to wszystko aktualnie serwuje nam czerwcowe lato kusząc nasze zmysły. Dlatego wybrałam książkę, której okładka idealnie wpisuje się w letni i wakacyjny czas.
Detektywistyczne perypetie małżeństwa Beresford. Recenzja "Śledztwa na cztery ręce" Agaty Christie.

wtorek, grudnia 22, 2015

Detektywistyczne perypetie małżeństwa Beresford. Recenzja "Śledztwa na cztery ręce" Agaty Christie.


W pierwszy dzień kalendarzowej zimy (chociaż za oknem widoki raczej wiosenne) spędziłam trochę czasu z sympatyczną parą detektywów, o której pisałam już tutaj całkiem niedawno. Świeżo upieczeni małżonkowie Beresford ponownie znaleźli się w centrum wydarzeń, uwikłali się w ciemne sprawki świata przestępczego i szlifowali swoje umiejętności. Do życia powołała ich niekwestionowana Królowa kryminału - Agata Christie. W zbiorze opowiadań pod wspólnym tytułem "Śledztwo na cztery ręce" mamy możliwość przyjrzeć się angielskiej rzeczywistości lat dwudziestych ubiegłego wieku.

Chryste Panie na rydwanie! Recenzja "Bazaru złych snów" Stephena Kinga

sobota, listopada 28, 2015

Chryste Panie na rydwanie! Recenzja "Bazaru złych snów" Stephena Kinga


Stephen King to pisarz, na którym zawsze mogę polegać. Jako wierny Czytelnik wiem, że sięgając po kolejną powieść lub zbiór opowiadań nie zawiodę się w swych oczekiwaniach. Nawet, jeśli niektóre formy literackie nie przypadną mi do gustu, większość i tak sprawi, że będę zadowolona. Stephen zwraca się do mnie i do rzeszy podobnych do mnie wielbicieli jego twórczości:
"Ogromnie się cieszę, Stały Czytelniku, że obaj wciąż tu jesteśmy. Fajnie, co?"
Fajnie. Bo oto otrzymaliśmy nowy zbiór opowiadań Stephena Kinga "Bazar złych snów"


Czas i halucynacje w czterech odsłonach. Recenzja książki "Cztery po północy" Stephena Kinga.

wtorek, listopada 03, 2015

Czas i halucynacje w czterech odsłonach. Recenzja książki "Cztery po północy" Stephena Kinga.


Są takie książki i tacy autorzy, do których lubię wracać zawsze. Początek listopada sprawił, że postanowiłam sobie odświeżyć zbiór mini powieści napisanych przez Stephena Kinga. Od czasów liceum jest on dla mnie niekwestionowanym mistrzem słowa, który potrafi mnie zaskoczyć, przestraszyć, zachwycić i wciągnąć w odmęty swego umysłu bez reszty.
Zbiór nowel Stephena Kinga "Cztery po północy" to kolejne wydanie mini powieści Kinga, które w Polsce ukazało się w 2013 r. dzięki wydawnictwu Albatros.
Przedstawiany przeze mnie tom właśnie trafił na księgarniane półki, również za sprawą tego samego wydawnictwa. Autor stworzył go zaś w 1990 roku.

Recenzja "Nocnej zmiany" Stephena Kinga, czyli uczciłam urodziny pisarza.

środa, września 23, 2015

Recenzja "Nocnej zmiany" Stephena Kinga, czyli uczciłam urodziny pisarza.


W tym tygodniu poświęciłam kilka wieczorów na to, aby odświeżyć sobie w pamięci opowiadania Stephena Kinga. Okazja była ku temu wyborna, mianowicie rocznica urodzin pisarza, która przypadła na dzień 21 września. Większość książek Stephena Kinga mam za sobą, w ciągu wielu lat nazbierało się tego sporo. Nie o wszystkich miałam okazję napisać, ale zawsze chętnie do nich wracam, choćby myślą. Trudno mi było zdecydować się na konkretną pozycję z dorobku, lubianego przeze mnie, pisarza. Zdecydowałam, że warto będzie przypomnieć sobie opowiadania zamieszczone w zbiorze zatytułowanym "Nocna zmiana". Są to, jedne z wczesnych, przykłady twórczości Kinga. Dwadzieścia opowiadań, które powstały w latach 1976 - 1978.
Idealne dla kogoś, kto chciałby zapoznać się z pisarstwem pana Kinga, ale dobre również dla tych, którzy chcieliby sięgnąć niejako do korzeni.