Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Każdy skrywa tajemnicę, czyli recenzja kryminału Melindy Leigh "Proś o wybaczenie".

poniedziałek, września 02, 2019

Każdy skrywa tajemnicę, czyli recenzja kryminału Melindy Leigh "Proś o wybaczenie".


Melinda Leigh jest autorką bestsellerów magazynu "Wall Street Journal", zna sztuki walki, kocha psy i prowadzi bardzo udane życie osobiste. W swoich powieściach kreuje jednak wydarzenia mroczne i budzące niepokój. Kryminał "Proś o wybaczenie" stanowi pierwszą część serii Morgan Dane. Zazwyczaj w powieściach kryminalnych śledztwa prowadzone są przez silnych bądź złamanych przez życie męskich bohaterów. W powieści Melindy Leigh mamy do czynienia z wyrazistą postacią kobiecą, prawniczką -  Morgan Dane, która zdecydowała się postawić wszystko na jedną kartę, aby bronić w sądzie syna swego sąsiada.

Kobiety uwikłane, czyli recenzja powieści Hanny Greń "Popielate laleczki".

sobota, października 13, 2018

Kobiety uwikłane, czyli recenzja powieści Hanny Greń "Popielate laleczki".


Czy można spędzić przyjemne popołudnie czytając powieść pełną zbrodni i tajemnic wywodzących się z przeszłości ludzi, którzy woleliby o nich zapomnieć? Odpowiedź brzmi: tak, ponieważ o zbrodniach można pisać w nieco inny sposób, zaskakując czytelnika odpowiednio dobranym humorem, ciętymi ripostami wypowiadanymi przez bohaterów oraz całkiem pokrętną fabułą. Jak dotąd nie czytałam żadnej z powieści należących do cyklu "W Trójkącie Beskidzkim", autorstwa Hanny Greń, ale ostatnio wydany kryminał pt. "Popielate laleczki" idealnie wpisuje się w słowa wstępu do mojej dzisiejszej rekomendacji na blogu. 

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.

niedziela, lipca 22, 2018

Zabawa w kotka i myszkę, czyli recenzja powieści "Jedna jedyna" Jørna Liera Horsta.


Jørn Lier Horst to autor ze wszech miar skuteczny. Jego książki powodują, że nie potrafię oderwać się od nich zanim nie ujrzę ostatniej zapisanej przez niego strony. Tak było w przypadku wszystkich poprzednich części kryminalnej serii o Williamie Wistingu, tak jest i po przeczytaniu powieści "Jedna jedyna", która stanowi czwarty tom cyklu (dziewiąty według kolejności ukazywania się w Polsce). Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną powieść autora, podkreślam, że jestem zauroczona serią o norweskim policjancie. Powtarzam to niezmiennie od 2015 roku. Niezależnie od kolejności czytania i poznawania historii życia i spraw kryminalnych prowadzonych przez głównego bohatera, zawsze mam świadomość, że czeka mnie naprawdę przemyślana i dobra lektura. Nie inaczej było z "Jedną jedyną" - kryminałem, który pochłonęłam w zaledwie kilka godzin. Nie było innej możliwości.

A może by tak pojechać do Prowansji, czyli recenzja powieści M. J. Longworth "Morderstwo przy Rue Dumas".

środa, lipca 18, 2018

A może by tak pojechać do Prowansji, czyli recenzja powieści M. J. Longworth "Morderstwo przy Rue Dumas".


Rozglądam się po moim mieszkaniu. Jest w nim kilka rzeczy, do których jestem przywiązana. Podoba mi się ich wygląd, staranność wykonania, miłe dla oka piękno. Ale, czy mogłabym dla tych kilku przedmiotów popełnić przestępstwo? Tego już nie sprawdzę, ponieważ większość z nich kupiłam sama lub otrzymałam je w prezencie. Okazuje się jednak, że dla ludzi rozmiłowanych w pięknie ( w każdym wymiarze) nie ma takich przeszkód, które mogłyby stanąć im na drodze, mogą nawet posunąć się do zbrodni. Zupełnie jak w przypadku historii opisanej w powieści kryminalnej "Morderstwo przy Rue Dumas" autorstwa Mary Lou Longworth, mieszkającej w Prowansji. W drugim tomie serii sympatyczna para tropiąca przestępców, czyli sędzia Verlaque i  profesor prawa Bonnet, stają przed kolejną zagadką do rozwikłania.
Wszystko staje się jasne, czyli recenzja powieści Katarzyny Bondy "Czerwony Pająk".

sobota, lipca 07, 2018

Wszystko staje się jasne, czyli recenzja powieści Katarzyny Bondy "Czerwony Pająk".


Okazuje się, że są jeszcze książki, które czytam niewiarygodnie długo. Niezależnie od czasu, który mogłabym przeznaczyć na ich lekturę. Przyznaję, ostatni tom serii kryminalnej z profilerką Saszą Załuską, kończący ogromne dzieło autorstwa Katarzyny Bondy, trafił do mnie w najmniej odpowiednim momencie. Przełożyło się to na mój odbiór lektury. Jednak to nie wszystko. Powieść "Czerwony Pająk" to książka, która została skonstruowana w taki sposób, że nie było mi łatwo  od razu połapać się we wszystkich wątkach, postaciach, powiązaniach i odniesieniach. Czytałam więc długo ostatnią opowieść z cyklu Cztery Żywioły Saszy Załuskiej. Czas stwierdzić, czy było warto?

Zagadka pewnego morderstwa, czyli recenzja książki "Morderstwo w pociągu" - Jessici Fellowes.

niedziela, maja 13, 2018

Zagadka pewnego morderstwa, czyli recenzja książki "Morderstwo w pociągu" - Jessici Fellowes.


W roku 1919,  Louise Cannon miała jedno marzenie, pragnęła uciec z Londynu, gdzie, jak wielu innych mieszkańców miasta, klepała biedę. Przede wszystkim jednak chciała zniknąć z oczu wuja, bardzo niebezpiecznego człowieka, który miał wobec niej wyjątkowo niecne plany. Historia młodej dziewczyny, której udało się otrzymać pracę w siedzibie dobrze znanej arystokratycznej rodziny Mitfordów, została zgrabnie wpleciona w opowieść o pielęgniarce Florence Nightingale Shore, która została napadnięta 12 stycznia 1920 roku w pociągu linii Londyn - Brighton, a kilka dni później zmarła w szpitalu. Autorka powieści kryminalnej "Zabójstwo w pociągu" - Jessica Fellowes - zainspirowana prawdziwym zabójstwem z 1920 roku, postanowiła opowiedzieć nam - współczesnym  - o ludziach epoki, która wprawdzie minęła, ale wciąż zachwyca nas klimatem i obyczajowością. 

Śledztwo w krainie ubogich, czyli recenzja powieści "Detektyw Arrowood" - Mick Finlay.

sobota, kwietnia 21, 2018

Śledztwo w krainie ubogich, czyli recenzja powieści "Detektyw Arrowood" - Mick Finlay.


Czy kiedykolwiek, czytając powieści o poczynaniach genialnego detektywa Sherlocka Holmesa, zastanawialiście się jak mógłby wyglądać ich antybohater? Jeśli tak, zapewne macie pewne wyobrażenie. Jeśli nie, pomoże wam w tym Mick Finlay, autor książki "Detektyw Arrowood". Na okładce powieści możemy przeczytać zdanie wprowadzające w klimat detektywistycznej historii z końca XIX wieku: "Londyńska socjeta szuka pomocy u Sherlocka Holmesa. Pozostali idą do niego." Zgadzam się z tą rekomendacją. "Detektyw Arrowood" to idealny przykład przeciwieństwa literackiego bohatera, którego zna cały świat, posiadający przy tym cechy, które za żadne skarby nie są w stanie zjednać mu sympatii. Zarówno wśród postaci zaludniających powieść, jak i wśród czytelników, którym przyszło poznać bliżej nieszczęsnego detektywa z Londynu.
A gdyby tak zrozumieć mordercę, czyli recenzja "Czwartej Małpy" J. D. Barkera. Przed premierą!

wtorek, kwietnia 03, 2018

A gdyby tak zrozumieć mordercę, czyli recenzja "Czwartej Małpy" J. D. Barkera. Przed premierą!


Jonathan Dylan Barker to amerykański autor bestsellerowych thrillerów i mistrz suspensu. Spotkanie z jego twórczością może przyprawić o szybsze bicie serca, choć bardziej trafne będzie stwierdzenie, że możemy się spodziewać dawki emocji prowadzącej do groźnych palpitacji naszego życiodajnego organu. W 2017 r. J. D. Barker napisał powieść "Czwarta Małpa", którą ugruntował swą niezwykłą popularność. Mroczny thriller, rozpoczynający cykl: Sam Porter, właśnie trafia do polskich księgarń. Jestem pewna, że wielu czytelników rozpoczynających lekturę "Czwartej Małpy", po jej zakończeniu zechce sięgnąć po kolejne książki autora. Pod warunkiem jednak, że uda im się otrząsnąć z potężnego osłupienia.

Życie na niby, czyli recenzja "Pasażerki" Lisy Lutz.

czwartek, marca 29, 2018

Życie na niby, czyli recenzja "Pasażerki" Lisy Lutz.


Sporo czasu zajęła mi lektura powieści autorstwa Lisy Lutz, pt. "Pasażerka". Nie udało mi się odnaleźć w sobie emocji, które trzymałyby mnie w napięciu podczas lektury książki, której bohaterka ucieka przed prawem i swoją tajemniczą przeszłością. Teoretycznie wszystko zapowiadało się bardzo dobrze. Na wstępie było mocne uderzenie, czyli trup męża leżącego u podstawy schodów, nad nim pochylająca się młoda żona, która wbrew rozsądkowi postanowiła zbiec z miejsca zdarzenia, by następnie przez wiele lat kluczyć, znikać, i ukrywać przed wszystkimi swą tożsamość. Czy to perypetie nieszczęsnej bohaterki, czy może powtarzalność jej postępowania, w każdym razie "Pasażerka" nie wywołała u mnie przyspieszonego pulsu. A szkoda, bo mimo wszystko, cała historia miała duży potencjał, i naprawdę niezłe zakończenie. Cieszę się, że dotrwałam do końca, ponieważ to zakończenie sprawiło, że mogę przez jakiś czas pamiętać o książce Lisy Lutz

Śmierć i dziewczyna, czyli recenzja powieści "Martwa jesteś piękna" Belindy Bauer. Tuż przed premierą!

wtorek, lutego 27, 2018

Śmierć i dziewczyna, czyli recenzja powieści "Martwa jesteś piękna" Belindy Bauer. Tuż przed premierą!


Czy można polubić książkę o psychopatycznym mordercy? Zdecydowanie tak, jeśli tylko trafi się na powieść Belindy Bauer, brytyjskiej pisarki odpowiedzialnej za kryminał "Martwa jesteś piękna". Wśród wielu powieści kryminalnych i thrillerów, historia seryjnego mordercy, który zabijał dla rozgłosu, spełniła moje oczekiwania, które mam wobec książek utrzymujących mnie w niepewności i strachu. Nawet jeśli czynią to tylko w niewielkim zakresie.

Gdy prawda wychodzi na jaw, czyli recenzja powieści Fiony Barton "Dziecko". Przed premierą!

środa, lutego 14, 2018

Gdy prawda wychodzi na jaw, czyli recenzja powieści Fiony Barton "Dziecko". Przed premierą!


Bywają książki, które utrzymują czytelnika w napięciu i angażują w opowiedzianą historię bez reszty. Do nich zaliczam powieść Fiony Barton pt. "Dziecko". To już druga książka w karierze Autorki, byłej reporterki, zajmującej się słynnymi sprawami kryminalnymi. Trzydziestoletnie doświadczenie zdobyte w pracy dziennikarskiej świetnie przełożyło się na kryminał, a właściwie thriller psychologiczny, z intrygującym śledztwem prowadzącym do ujawnienia prawdy i zaskakującego zakończenia.

Przerażająca diagnoza, czyli recenzja "Ostrego dyżuru" Michaela Palmera. Premiera!

poniedziałek, stycznia 29, 2018

Przerażająca diagnoza, czyli recenzja "Ostrego dyżuru" Michaela Palmera. Premiera!


Michael Palmer to amerykański pisarz o ugruntowanej pozycji wśród autorów thrillerów medycznych. Napisał kilkadziesiąt powieści, z których większość trafiła na listy bestsellerów. Jego twórczość cieszy się uznaniem czytelników także w Polsce, ostatnio za sprawą Wydawnictwa Replika, które sukcesywnie przypomina wybrane tytuły Autora. Wydane w 2017 roku "Siostrzyczki" oraz "Efekty uboczne" to trzymające w napięciu świetne thrillery. Jeśli chcielibyście rozpocząć przygodę z książkami Michaela Palmera lub znajdujecie się w gronie jego wielbicieli, to nadarzyła się kolejna dobra ku temu okazja, ponieważ pojawiła się powieść "Ostry dyżur". Książka, napisana w 1996 roku, całkiem dobrze radzi sobie w obecnej rzeczywistości, bez problemu może konkurować ze współczesnymi thrillerami, w których lekarze walczą o życie pacjentów, narażając się nieraz na kłopoty. 

Jak Wiktor Mrok stworzył Jamesa Bonda w spódnicy, czyli recenzja powieści "Czerwony Parasol". Przed premierą!

czwartek, stycznia 18, 2018

Jak Wiktor Mrok stworzył Jamesa Bonda w spódnicy, czyli recenzja powieści "Czerwony Parasol". Przed premierą!


Przeglądając jakiś czas temu zasoby internetu natknęłam się na artykuł zamieszczony przez tygodnik „Polish Express”, pt. "Premier Theresa May domaga się Jamesa Bonda w... spódnicy!". Pomysł nie jest nowy, sugestie, aby w kultowego agenta 007 wcieliła się kobieta pojawiają się często, tym bardziej że kobiece kino szpiegowskie ma się całkiem dobrze. Dość wspomnieć kreację Noomi Rapace w "Tożsamości zdrajcy" z 2017 r. Dlaczego wspominam o tym przystępując do recenzji  kolejnej książki? Ano dlatego że znalazłam literacką odpowiedź na pragnienie brytyjskiej premier. Jeśli kiedykolwiek dokonano by adaptacji filmowej powieści "Czerwony Parasol" jej autor, Wiktor Mrok, nie powstydziłby się swoich pomysłów. Opisał historię, po części opartą na faktach, wyjętą z tajnych akt służb specjalnych, tworząc szpiegowsko - sensacyjną opowieść, trzymającą w napięciu i dającą czytelnikowi dużo dobrej rozrywki.
Przeszłość trudno wymazać, czyli recenzja powieści "Góry umarłych" Tomasza Hildebrandta.

niedziela, grudnia 31, 2017

Przeszłość trudno wymazać, czyli recenzja powieści "Góry umarłych" Tomasza Hildebrandta.


Ostatnie dni a właściwie godziny kończącego się roku spędziłam na lekturze książki, którą wybrałam, ponieważ jakiś czas temu spodobała mi się poprzednia powieść autora (patrz: Dotyk). Pomyślałam, że warto zakończyć rok z pewnym przytupem, a już na pewno z tak zwanym mocnym uderzeniem, bo książka Tomasza Hildebrandta "Góry umarłych" należy do gatunku mrocznych, niepokojących i mocnych kryminałów. W przypadku "Góry umarłych" powiedzenie, że jest to mroczny kryminał to jednak trochę za mało, należałoby dodać, że jest to przykład otchłani, do której nie każdy powinien zaglądać bez przygotowania.
Solidnie i dokładnie, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Gdy morze cichnie".

czwartek, grudnia 28, 2017

Solidnie i dokładnie, czyli recenzja powieści Jørna Liera Horsta "Gdy morze cichnie".


Zanim przystąpię do omówienia kolejnego tomu w serii kryminalnej z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej powinnam wspomnieć, że jestem absolutnie zauroczona tą norweską serią. Wydawane w Polsce przez wydawnictwo Smak Słowa książki Jørna Liera Horsta towarzyszą mi już dobre dwa lata, są mocno związane z prowadzeniem przeze mnie bloga, jak również dały mi dużo radości z powodu objęcia patronatem jednego z tomów cyklu (patrz: Kluczowy świadek). W związku z tym każdą nową powieść witam z sympatią i chętnie przystępuję do lektury. Tak było z wydanym pod koniec listopada 2017 r. kryminałem "Gdy morze cichnie". Wiedziałam, czego mam się spodziewać, i ponownie otrzymałam dobrą i wiarygodną powieść, osadzoną w skandynawskim klimacie nieco sennego, choć tylko pozornie, małego norweskiego miasteczka Stavern.

Pasja, która prowadzi do zbrodni, czyli recenzja "Martwego błękitu" Krzysztofa Bochusa.

sobota, grudnia 09, 2017

Pasja, która prowadzi do zbrodni, czyli recenzja "Martwego błękitu" Krzysztofa Bochusa.


Rok 2017 obfitował w wiele ciekawych książek, które miałam możliwość przeczytać. Należą do nich powieści Krzysztofa Bochusa, najpierw "Czarny manuskrypt", a następnie "Martwy błękit". Oba tytuły należą do gatunku kryminałów retro, ich fabuła rozgrywa się w latach przypadających na narodziny hitlerowskiego reżimu. W obu książkach historyczne wydarzenia lat trzydziestych XX wieku przeplatają się z mrocznymi śledztwami prowadzonymi przez radcę kryminalnego Christiana Abella - głównego bohatera zagadkowych powieści Krzysztofa Bochusa. O debiutującym "Czarnym manuskrypcie" pisałam w kwietniu, natomiast dzisiaj chciałabym odnieść się do drugiego tomu cyklu stworzonego przez autora, czyli "Martwym błękicie".
Czego możesz obawiać się w parku rozrywki, czyli recenzja książki Jonasa Winnera "Murder Park. Park morderców".

sobota, grudnia 02, 2017

Czego możesz obawiać się w parku rozrywki, czyli recenzja książki Jonasa Winnera "Murder Park. Park morderców".


W kwietniu tego roku zachęcałam czytelników odwiedzających mój blog do przeczytania powieści "Cela" autorstwa Jonasa Winnera, pisarza, dziennikarza i scenarzysty z Niemiec. Wówczas przewidywałam, że autor zaskoczy nas jeszcze niejeden raz. I nie myliłam się. Dwa dni temu, 30 listopada, miała miejsce polska premiera najnowszej książki Jonasa Winnerra pt. "Murder Park. Park morderców". Podobnie jak w przypadku poprzedniej powieści, autor postanowił poddać analizie ludzki strach, wynikające z niego emocje, ukazać desperację dziecka narażonego na niewyobrażalny stres, przede wszystkim jednak zdecydował się zagrać z czytelnikami w grę, do której sam ułożył scenariusz. Czy udało mu się zaskoczyć czymś wytrawnych znawców mocnych thrillerów, a może to wszystko już było? Przekonajcie się sami.
O ludzkiej wytrzymałości, czyli recenzja "Krwi" Bartosza Szczygielskiego. Premiera!

środa, listopada 08, 2017

O ludzkiej wytrzymałości, czyli recenzja "Krwi" Bartosza Szczygielskiego. Premiera!


Jak napisać książkę i osiągnąć sukces? Najlepiej tak jak uczynił to Bartosz Szczygielski, który po swoim debiucie powieścią „Aorta” został uznany za jednego z najbardziej obiecujących autorów kryminałów. Udało mu się wykreować ciekawych bohaterów, osadzić ich w dość znanym środowisku, opisać zbrodnię, która szokuje, a przy tym zachował świeżość spojrzenia, pisząc powieść, którą dało się odczytywać na wielu płaszczyznach. To, co zapoczątkował w „Aorcie”, zdecydował się kontynuować i rozwinąć w kolejnej swojej powieści, pt. „Krew”. Ponownie udało mu się zbudować historię, która poza warstwą kryminalną i śledztwem proponuje czytelnikowi jeszcze inne doznania, pozwalając mu przeżywać różnorodne emocje.

Duch pruszkowskiej mafii w "Aorcie" Bartosza Szczygielskiego.

środa, listopada 01, 2017

Duch pruszkowskiej mafii w "Aorcie" Bartosza Szczygielskiego.


"Miała miły głos".  Czy to zapowiedź sielanki? Wręcz przeciwnie, tym zdaniem rozpoczyna się powieść, którą miałam okazję przeczytać. Bardzo dobry, mocny i mroczny kryminał polskiego autora, który zdobył uznanie wśród czytelników i recenzentów. "Aorta" Bartosza Szczygielskiego okazała się  być powieścią godną uwagi każdego wielbiciela tak zwanych kryminałów noir i wszystkich, którzy poszukują w literaturze czegoś wyjątkowego.

Komisarz Wisting w kolejnej kryminalnej szaradzie, czyli "Felicia zaginęła" Jørna Liera Horsta. PREMIERA!

środa, sierpnia 16, 2017

Komisarz Wisting w kolejnej kryminalnej szaradzie, czyli "Felicia zaginęła" Jørna Liera Horsta. PREMIERA!


Przeglądając archiwum szwedzkich piosenek można natknąć się na wiele uroczych i melodyjnych utworów, które łatwo wpadają w ucho i przywołują miłe wspomnienia. Jednym z nich jest utwór nieżyjącego już od ponad trzydziestu lat szwedzko-holenderskiego pieśniarza, Cornelisa Vreeswijka, piękna i nostalgiczna piosenka zatytułowana "Felicia - Adjö". Zarówno jej tytuł, jak i treść stały się ciekawym tłem dla kolejnej powieści kryminalnej autorstwa Jørna Liera Horsta, czyli "Felicia zaginęła", która właśnie dzisiaj ma swą polską premierę.